Rynek przyjął te dane z zadowoleniem, ponieważ są lepsze od prognoz analityków. Ekonomiści spodziewali się, że w drugim odczycie spadek
PKB w II kwartale wyniesie 1,5 proc. wobec spadku o 1 proc., jaki przyniosły wstępne dane. Departament Handlu podał też, że indeks bazowy cen PCE wyniósł w II kwartale 2 proc. i był zgodny z prognozami.
Jednocześnie Departament Pracy opublikował dane o
bezrobociu. Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych spadła w ubiegłym tygodniu z 580 do 570 tys. po korekcie tydzień wcześniej (rynek oczekiwał, że będzie to 565 tys. osób). Liczba osób pozostających bez
pracy i pobierających zasiłek w ubiegłym tygodniu wyniosła 6,13 mln osób wobec 6,25 mln osób tydzień wcześniej. To najniższy wynik od początku kwietnia.
Analitycy wskazują na to, że
bezrobocie rośnie, ale coraz wolniej. W lipcu firmy zwolniły z pracy 247 tys. osób, co jest najmniejszą liczbą od prawie roku. Także w lipcu stopa
bezrobocia spadła po raz pierwszy od 15 miesięcy - z 9,5 do 9,4 proc. Christina Romer, doradca ekonomiczny prezydenta Obamy, powiedziała we wtorek, że jeszcze w tym roku złamana będzie bariera 10 proc. stopy bezrobocia, a w przyszłym roku średnie bezrobocie wyniesie 9,8 proc.