Urząd Komunikacji Elektronicznej opublikował wczoraj raport o cenach mobilnego dostępu do internetu. Wiadomość jest dobra - średnia opłata miesięczna za korzystanie z internetu to 55 zł w ofertach z abonamentem.
To znacznie mniej niż jeszcze rok temu - gdy w lipcu 2008 r. Play wprowadzał swoją ofertę w cenie 45 zł przy limicie ściągania danych 5 GB, przeciętna cena za podobny limit wynosiła ponad 100 zł. Nic dziwnego, że klienci rzucili się tłumnie - z Playa korzysta już ok. 150 tys. internautów, a oferta raczkującego gracza rozpętała wojnę. Sprawiła ona, że operatorzy zaczęli prześcigać się w ofertach -
Orange zaproponował cenę 39,50 zł (ale dla limitu danych 0,5 GB, na co Play odpowiedział niedawno ofertą za 35 zł i limitem 2 GB), Aster - 9 zł (limit to 250 MB), do
gry wkroczyła Inea, a do startu przymierza się Heyah.
W efekcie po mobilny internet sięgamy coraz częściej. Z danych UKE wynika, że w czerwcu 2008 r. z takiego dostępu do sieci korzystało 733 tys. osób (tyle działało modemów), natomiast w czerwcu 2009 r. było już 1,78 mln użytkowników, a więc 4,66 proc. społeczeństwa.
Widzą to też operatorzy.
- Badania rynku wskazują, że już 19 proc. gospodarstw domowych w Polsce ma dostęp jednocześnie do mobilnego i stacjonarnego internetu. Szacuje się, że do 2012 r. ta liczba wzrośnie do 32 proc. - tłumaczy Adam Górniak, dyrektor ds. strategii w Netii. Ten operator ofertę mobilnego internetu wprowadził na początku sierpnia.
Różnorodność ofert sprawia jednak, że trudno się poruszać w ich gąszczu, tym bardziej że ze świecą szukać ofert porównywalnych już na pierwszy rzut oka. Operatorzy oferują różne limity transferu danych (od 250 MB do 19,5 GB), wprowadzają promocje obniżające abonament przez kilka miesięcy, proponują różne modemy (ze złączem USB oraz karty PCMCIA i ExpressCard). Do tego dochodzą ceny aktywacji usługi - od 1 do 189 zł, a w ofertach pre-paid (aktywacja z modemem) jest to nawet 919 zł.
UKE postanowił jednak wyrąbać w tej dżungli szlak. W przypadku ofert abonamentowych skupił się na ofertach z umową na dwa lata (lub zbliżoną), a w dla ofert pre-paid przyjęto 730 dni aktywnego korzystania. Założono też, że klient nie ma u operatora innych usług. Okazało się, że w przypadku limitów do 5 GB najdroższa jest oferta Orange, w ofertach z wyższym limitem najdrożej liczy sobie Blueconnect. Najtańsza jest oferta Play, ale nie można z niej skorzystać w całym kraju.