Biznes Ludzie Pieniądze

PKB w II kw. wzrósł o 1,1 proc. Polska najlepsza w UE

Leszek Baj, ask, war
28.08.2009 , aktualizacja: 28.08.2009 11:53
A A A Drukuj
Produkt Krajowy Brutto w II kwartale wzrósł rok do roku o 1,1 proc - podał Główny Urząd Statystyczny. - To oznacza, że Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej z tak wysokim tempem wzrostu gospodarczego i najskuteczniej walczy ze zjawiskiem kryzysu - powiedział premier Donald Tusk
Polska gospodarka w tym roku urośnie o 2,5 proc., najwięcej spośród wszystkich krajów UE
Polska gospodarka w tym roku urośnie o 2,5 proc., najwięcej spośród wszystkich krajów UE
To wynik dużo lepszy niż przewidywano. Analitycy agencji Reuters spodziewali się wzrostu na poziomie 0,5 proc. W ujęciu kwartalnym PKB wzrósł o 1,4 proc. Jak podał GUS, głównymi czynnikami wzrostu były eksport netto oraz spożycie ogółem.

Po publikacji lepszych od oczekiwań danych złoty umocnił się o 0,4 procent wobec euro.

- Wzrost w drugim kwartale jest znacznie silniejszy od oczekiwań rynku. Spożycie indywidualne wzrosło mniej więcej w oczekiwanym tempie, natomiast wystąpił dość silny spadek nakładów brutto na środki trwałe - ocenia Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku. Jego zdaniem po tych danych znacznie zmalało prawdopodobieństwo obniżek stóp w tym roku, natomiast podwyżki będą możliwe w drugiej połowie 2010 roku.

Z kolei Piotr Bujak, starszy ekonomista BZ WBK komentując dane na gorąco stwierdził, że ten wyższy od oczekiwań wzrost PKB w drugim kwartale taką bardzo pozytywną informacją nie jest - Popyt krajowy spada, konsumpcja spowolniła, mieliśmy spadek inwestycji- wskazuje.

Polska liderem w Europie

- Gdybyśmy ulegli naciskom tych, którzy w kryzysie chcieli wyciągnąć z państwowej kasy pieniądze na realizację swoich tylko celów, dziś nie mielibyśmy powodów do radoiści - powiedział premier Donald Tusk na konferencji prasowej zorganizowanej w siedzibie GPW.

Dodał, że wraz z ministrem Rostowskim mówili od dawna, że Polska ma szanse przejść przez kryzys suchą nogą. - Mało kto nam wtedy wierzył, zarzucano nam nieuzasadniony optymizm. - Nie rościmy sobie 100 proc. zasług. Ale działania jakie podjęliśmy sprawiły, że Polska jest bezpośrednim liderem w Europie - mówił Tusk.

Premier wskazał, że Polska zawdzięcza taki wzrost PKB takim działaniom rządu jak m.in. interwencji słownej na rynku walutowym zimą, gdy euro dochodziło do niemal 5 zł, zabezpieczeniu gwarancji depozytów w polskich bankach oraz podjęciu szereg decyzji o cięciach i oszczędnościach.

- Nie posłuchaliśmy opozycji, która nalegała by zwiększyć wydatki i prezydenta, który chciał obniżki VAT-u. Gdybyśmy ulegli tym głosom, Polsce mogłoby grozić nawet bankructwo - podkreślił premier.

Według Donalda Tuska 2010 rok będzie rokiem trudnym i z powodu dobrych danych nie można popadać w euforię.

- Dobry wynik PKB za drugi kwartał nie oznacza końca kryzysu - podkreślił szef resortu finansów Jacek Rostowski. Zapewnił on, że rząd będzie walczył "z opóźnionymi skutkami kryzysu". Ocenił, że w połowie 2010 r. problemy związane z kryzysem powinny maleć.

Na przekór prognozom

Jeszcze wczesną wiosną wielu analityków sądziło, że polska gospodarka wpadnie w recesję podobnie jak większość krajów Unii Europejskiej. Komisja Europejska w swojej wiosennej prognozie przewidywała nam spadek PKB w tym roku o 1,4 proc. Teraz jednak te prognozy wydają się już mało prawdopodobne.

- Informacja o wzroście rzędu 1,1 procent powinna rozwiać także założenia przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), że polski PKB spadnie w tym roku - uważa Peter Attard Montalto, ekonomista rynków wschodzących Banku Nomura.

Ekonomiści już od kilku miesięcy nieco łaskawszym okiem patrzą na polską gospodarkę. Gdy Główny Urząd Statystyczny pod koniec maja opublikował dane za pierwszy kwartał wielu z nich ciągle przecierało oczy ze zdumienia - wtedy nasz PKB wzrósł o 0,8 proc. i był to najlepszy wynik w naszym regionie. Niektórzy analitycy sądzili, że dużo gorzej może być w kolejnych kwartałach - II i III, ale i te negatywne wizje się nie sprawdziły. Coraz wolniejsze spadki notowała produkcja przemysłowa. W lipcu (czyli na początku III kw.) bardzo pozytywnie zaskoczyła produkcja budowlana, która wzrosła w skali roku aż o 10,7 proc. Później okazało się, że niespodziewanie znacznie lepsza od oczekiwań okazała się też sprzedaż detaliczna (wzrost o 5,7 proc.). To obudziło nadzieje, że konsumpcja w drugiej połowie roku nie będzie tak słaba, jak się wszyscy spodziewali ze względu na pogorszenie sytuacji na rynku pracy.

PKB w 2009 wzrośnie?

Teraz coraz więcej ekonomistów liczy na to, że w całym roku PKB Polski może urosnąć nawet o około 1 proc. W takim tonie wypowiadali się niedawno m.in. członkowie Rady Polityki Pieniężnej Dariusz Filar i Jan Czekaj. Niektórzy ekonomiści liczą nawet na lepszy wzrost. - W całym roku może on sięgnąć 1-1,5 proc. - mówił podczas czwartkowej konferencji Rafał Antczak, wiceprezes Deloitte Business Consulting.

Zdaniem Arkadiusza Krześniaka z Deutsche Banku wzrost gospodarczy w całym roku wyniesie co najwyżej 0,8 proc.

- Polska gospodarka jest zamknięta i wspierana przez popyt wewnętrzny. Myślę, że jest szansa, żeby w całym roku PKB był nawet powyżej 1 procenta. Rząd musi jednak ciągle pilnować kwestii związanych z budżetem - uważa Peter Attard Montalto.

Choć niektórzy ekonomiści ciągle wolą dmuchać na zimne i wskazują, że ciągle nie wiemy jak bardzo jesienią i zimą pogorszy się sytuacja na rynku pracy i jaki to będzie miało wpływ na wychodzenie z kryzysu. Obecnie stopa bezrobocia sięga 10,8 proc., pod koniec roku według prognoz ekonomistów może wzrosnąć do około 13 proc.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów