W rocznicę uznania przez Rosję niezależności Osetii Południowej, separatystycznego regionu Gruzji, Gazprom uruchomił bezpośredni gazociąg do tego regionu.
W rocznicę uznania przez Rosję niezależności Osetii Południowej, separatystycznego regionu Gruzji, Gazprom uruchomił tam bezpośredni gazociąg z Rosji. Rura, na którą Gazprom wydał aż 0,5 mld dol., może dostarczać gaz do Osetii Południowej niezależnie od sieci gazociągów w Gruzji. Kosztowną rurą - ułożoną w większości przez szczyty górskie, sięgające nawet do wysokości 3149 m n.p.m. - można transportować zaledwie 0,25 mld m sześc. gazu rocznie i Gazprom przyznaje, że nie spodziewa się szybkiego zwrotu z tej politycznej inwestycji. Za 1000 m sześc. gazu z tej rury Osetia Południowa będzie płacić tylko 15 dol. - 15 razy mniej niż Gruzja. Budowę rury zaczęto już w 2006 r. wbrew protestom Tbilisi. Wczoraj wiceprezes Gazprom Aleksandr Ananienkow przyznał, że inwestycję przyspieszono po zeszłorocznej sierpniowej wojnie Rosji z Gruzją. Rosyjskie wojska zajęły wtedy terytoria Osetii Południowej, która ogłosiła niepodległość od Gruzji. Uznały to tylko Rosja i Nikaragua.