Biznes Ludzie Pieniądze

Rząd szykuje rewolucję dla OFE

Marcin Bojanowski
29.08.2009 , aktualizacja: 28.08.2009 20:48
A A A Drukuj
Bezpieczne fundusze dla osób zbliżających się do emerytury, zakaz akwizycji i ograniczenia w reklamach - takie zmiany przewiduje projekt zmian w OFE, do którego dotarła "Gazeta"
Budżet państwa to ciężka układanka
iStock
Budżet państwa to ciężka układanka
Ile zarabiają towarzystwa emerytalne i ile wydają na akwizytorów
Ile zarabiają towarzystwa emerytalne i ile wydają na akwizytorów
W Ministerstwie Pracy dobiegły końca prace nad dużą nowelizacją ustawy o funduszach emerytalnych. 96-stronicowy dokument z propozycjami zmian na początku tygodnia trafi do konsultacji. "Gazeta" poznała go wcześniej.

Już w przyszłym roku w miejsce jednego rodzaju otwartego funduszu emerytalnego powstaną dwa subfundusze: A i B. Pierwszy będzie inwestował pieniądze przyszłych emerytów, tak samo jak dzisiejsze OFE. Do drugiego - bezpiecznego - trafią osoby, którym do emerytury pozostało niewiele czasu i nie mogą sobie pozwolić na takie ryzyko inwestycyjne jak ludzie młodzi. Ich oszczędności będą przenoszone tam stopniowo na 5 do 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego (dla kobiet wynosi on 60, a dla mężczyzn 65 lat).

OFE B nie przyniosą już tak wysokich zysków jak OFE A, ale za to będą lepiej chronić nasze oszczędności przed spadkami. To szczególnie ważne, kiedy zbliżamy się do emerytury. Z wyliczeń Fundacji FOR wynika, że gdyby bezpieczne fundusze wprowadzono od 2005 r., świadczenia z OFE kobiet, które od tego roku przechodzą na emeryturę byłyby o ponad 20 proc. wyższe niż obecnie.

Bezpieczniejsze inwestycje

Skąd ta różnica? OFE B będą mogły inwestować głównie w bezpieczne obligacje. Limit na akcje giełdowych spółek ministerstwo ustaliło na poziomie 5 proc. (w OFE A jest to maksymalnie 40 proc.), w fundusze inwestycyjne 15 proc. (nie więcej niż 5 proc. w jedno TFI), a lokaty bankowe do 20 proc. (nie więcej niż 5 proc. w jednym banku).

Resort wprowadza też inny bezpiecznik. OFE B musi zarobić dla swoich klientów co najmniej tyle, ile rok wcześniej wyniosła inflacja. Jeśli tego nie zrobi, jego właściciel będzie musiał dopłacić przyszłym emerytom z własnej kieszeni. OFE A nadal będą oceniane według średniej ważonej stopy zwrotu na rynku.

Bezpieczne fundusze nie będą mogły pobierać opłat od pieniędzy wpłacanych przez klientów. W OFE A będzie to maksymalnie 3,5 proc. od składki. Resort pracy na razie zrezygnował z subfunduszu C, który miał agresywnie inwestować oszczędności młodych osób. Według ministerstwa straty spowodowane niedawną giełdową bessą i tak podkopały już zaufanie do OFE. Poza tym jeśli ktoś godzi się na większe ryzyko inwestycyjne, może to robić na własną rękę w dobrowolnym III filarze.

Pomysły resortu chwali dr Filip Chybalski, ekspert emerytalny z Politechniki Łódzkiej. - Nie możemy sobie dłużej pozwolić na zwłokę we wprowadzeniu tych zmian, czekanie na kolejny kryzys może okazać się zgubne - przekonuje. Przypomina, że bezpieczne fundusze to nienowy pomysł. Ich powstania chcieli twórcy reformy emerytalnej, ale żadna z ekip rządzących tego nie zrobiła. W efekcie nasze emerytalne składki nadal trafiają do jednego funduszu i pomnażane są w ten sam sposób. Bez względu na nasz wiek. Oznacza to, że np. w przypadku giełdowej bessy wszyscy równo dostajemy po kieszeni.

Dla młodych osób nie ma to większego znaczenia, bo mają czas na odrobienie strat. W trudniejszej sytuacji są ci, którym niewiele czasu pozostało do przejścia na emeryturę. Spadki na giełdach odbiją się na wysokości ich świadczeń.

Rozwiązania zaproponowane przez resort pracy mają zapobiec takim sytuacjom. Dzięki temu pieniądze starszych osób będą lepiej chronione, a oszczędności młodych mają być lepiej pomnażane.

Stop akwizytorom

Rewolucyjnych zmian resort pracy chce w sposobie zapisywania do OFE. Osoby, które będą to robić po raz pierwszy, i te, które zechcą zmienić fundusz, nie będą już korzystać z usług akwizytorów. Umowy z OFE podpiszą wyłącznie listownie lub przez internet. Decyzję będą podejmować na podstawie wyników funduszy z ostatnich 2, 3, 5 i 10 lat, których zestawienie przygotuje ZUS.

Straci pracę armia 120 tys. akwizytorów, którzy teraz namawiają klientów OFE do wyboru lub zmiany funduszu. Według resortu pracy nie kierują się oni interesem przyszłych emerytów, tylko OFE. "Gazeta" wielokrotnie pisała o tym, jak nabijają klientów w butelkę.

Z naszych szacunków wynika, że za ich namową co druga osoba zmieniająca fundusz w ostatnich dwóch latach trafiła do gorszego OFE. Stawką jest wysoka prowizja dla akwizytorów - nawet 700 zł za głowę. Do tego dochodzi jeszcze procent od wysokości środków, jakie klient zgromadził na koncie. Tym sposobem do kieszeni akwizytora może wpaść dodatkowy tysiąc złotych.

W sumie w ubiegłym roku towarzystwa, które OFE zarządzają, wydały na akwizycję rekordowe 374 mln zł. W tym roku może paść kolejny rekord, bo coraz więcej Polaków - za namową akwizytorów - zmienia OFE. Z wstępnych szacunków wynika, że w tym roku towarzystwa na akwizycję wydadzą nawet 450 mln zł. A wszystko to z pieniędzy przyszłych emerytów.

- Skala i tempo narastania problemu wymagają zdecydowanej reakcji, co podkreślamy już od pewnego czasu - mówi Michał Szymański, prezes towarzystwa emerytalnego Aviva (dawniej Commercial Union). Ale uważa, że akwizytorzy nie powinni zniknąć całkowicie. Jego zdaniem źródłem patologii są tylko ci, którzy przenoszą klientów z funduszu do funduszu, - Naszym zdaniem akwizytorzy nadal powinni zapisywać do OFE klientów, którzy rozpoczynają pracę - tłumaczy

Zniknie też opłata za zmianę OFE. Dzisiaj wynosi ona 160 zł w pierwszym roku członkostwa i o połowę mniej w drugim. Osoby, które samodzielnie nie zapiszą się do funduszu nadal będą rozlosowywane przez ZUS. Zwiększy się jednak liczba losowań - z dwóch do czterech w roku. Ma to zmobilizować OFE do lepszego inwestowania pieniędzy klientów, bo w losowaniu będą mogły brać udział tylko te z najlepszymi wynikami. Jeśli na rynku pojawi się nowy fundusz, przez trzy lata będzie miał zagwarantowany udział w emerytalnej loterii.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów