Wakacje się kończą, więc i bankowi marketingowcy budzą się powoli z letniego letargu. W lipcu i sierpniu nowych reklamówek było jak na lekarstwo, ale teraz worek z nowościami się rozwiązuje. Do reklamowej ofensywy wraca Bank Millennium. O ile jednak w zeszłym roku promował głównie kredyty hipoteczne - wtedy jego twarzami byli m.in. Anna Maria Jopek i zespół Feel - o tyle teraz Millennium zachęca do zakładania lokat. Cóż, znak czasu.
W reklamówce Lokaty Rosnącej widzimy popularnego prezentera TVN Huberta Urbańskiego. Jak w każdej reklamówce z jeg o udziałem, także i tym razem nie może się obyć bez skojarzeń z teleturniejem "Milionerzy". W oddziale bankowym Urbańskiego łapie za marynarkę kilkuletnia dziewczynka, pytając, czy znowu będzie rozdawał pieniądze. Prezenter tłumaczy, że tutaj to on przynosi swoje pieniądze. Przynosi na lokatę, co rośnie taaaaak wysoko!
Lokata Rosnąca rzeczywiście na pierwszy rzut oka sprawia, że pieniądze rosną wysoko. Na plakatach i w reklamówce po oczach bije "8 procent", czyli maksymalne oprocentowanie dostępne w ostatnim z 12 miesięcy oszczędzania. Bo Lokata Rosnąca to nic innego jak zwykła lokata progresywna, w której pieniądze są oprocentowane tym wyżej, im dłużej klient je zostawi w banku. W przypadku lokaty Banku Millennium cała zabawa zaczyna się od 4 proc. odsetek w pierwszym miesiącu. A potem jest już coraz lepiej - aż do wspomnianych wyżej 8 proc. w 12. miesiącu. Żeby założyć taką lokatę wystarczy mieć 2000 zł.
Główny kłopot z Lokatą Rosnącą polega na tym, że rośnie ona... bardzo wolno. W każdym kolejnym miesiącu odsetki są tylko o pięć setnych procentu wyższe niż w poprzednim! Jakim więc cudem po 11 miesiącach osiągają 8 proc.? Po prostu w ostatnim miesiącu następuje gwałtowny skok oprocentowania z 4,5 do 8 proc. Ale czy jest się z czego cieszyć? Przez ten jeden, ostatni miesiąc pieniądze nie zdążą już urosnąć na tyle, żeby zrekompensować niskie odsetki z poprzednich miesięcy.
W sumie Lokata Rosnąca w Banku Millennium daje raptem... 4,56 proc. Malutko, bo w niektórych bankach na zwykłych lokatach terminowych można zarobić 6,5 proc. Nie można mieć do Banku Millennium pretensji, że ukrywa w reklamie informację o niskim łącznym oprocentowaniu, bo jest ona dość wyraźnie zaznaczona na planszy. Choć oczywiście dużo mniejszą czcionką niż wiadomość o 8 proc., które można zarobić w ostatnim miesiącu...
Prześwietlanie reklam w wersji wideo znajdziesz na wyborcza.pl/biznes
Czytaj też
blog Macieja Samcika: samcik.blox.pl