Według dotychczasowych zasad oprocentowanie tych kredytów wyznaczał zarząd. Teraz klienci będą mogli przejść na system, w którym oprocentowanie to stawka WIBOR plus marża. - Dzięki temu klienci będą mieli pewność, że jeśli rynkowe
stopy procentowe się zmienią, cena ich kredytów też automatycznie się zmieni - wyjaśnia Paweł Kucharski, szef marketingu mBanku i MultiBanku, który nadzoruje bankowość elektroniczną
BRE Banku. Zapewnia, że marża będzie bardzo niska. - Na rynku trudno znaleźć atrakcyjniejsze warunki: średnia marża dla
kredytów mieszkaniowych w złotych z 2006 r. to 2,53 proc., a dla nowo udzielanych - ponad 3,5 proc. My zaproponujemy średnio - 1,8-2 proc.
Na podobną ofertę nie może na razie liczyć kilkanaście tysięcy osób, które zaciągnęły kredyty we frankach szwajcarskich. Im bank również proponuje przejście na system oparty na stopie rynkowej (
LIBOR CHF) powiększonej o marżę, ale ta jest zdecydowanie wyższa - od 2,3 do 3,4 proc. Dlaczego? Kucharski tłumaczy, że powodem są ciągle bardzo wysokie koszty pozyskania szwajcarskiej waluty. Znacznie wyższe od oficjalnych stóp rynkowych: chociaż LIBOR dla franka nie przekracza 0,4 proc., BRE musi za walutę płacić ok. 2 proc. - Na razie mamy propozycję dla klientów, którzy spłacają kredyty w złotych, bo oni płacą najwyższe raty. Nad ofertą dla klientów z kredytami frankowymi cały czas pracujemy i jeśli tylko sytuacja na rynku pozwoli, przedstawimy dużo lepszą propozycję niż obecnie - zapewnia. Rozważanych jest kilka rozwiązań, m.in. przewalutowanie kredytów we frankach na
złote lub euro.
Z klientami frankowymi mBank i MultiBank rozmawiają na razie indywidualnie, proponując im przejście na nową marżę. Z umiarkowanym sukcesem - spośród ok. 18 tys. klientów tzw. starego portfela, którzy spłacają kredyty we frankach, nowe warunki przyjęło ok. 3 tys. osób. Część klientów walczy o niższe marże w internecie: od początku roku działają strony mStop.pl i nabiciwmbank.pl. Wielu zapowiada, że obecną sytuację przeczekają, ale gdy tylko rynek hipotek się odblokuje, zrefinansują swoje kredyty w innych bankach i uciekną z mBanku i MultiBanku.
Wiele osób liczy na to, że BRE Bank będzie musiał zaproponować klientom lepsze warunki kredytów, bo zmusi go do tego Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Bank został pozwany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za zapisy w umowach kredytowych uzależniające oprocentowanie kredytów hipotecznych od decyzji zarządu. Rozprawa w październiku. Niestety, sprawa ma głównie wymiar wizerunkowy - postępowanie dotyczy bowiem jedynie garstki klientów, którzy brali kredyty w 2007 i 2008 r.