W zeszłym tygodniu sejmowa komisja zakończyła prace nad projektem ustawy, która ma objąć spółdzielcze kasy państwowym nadzorem. Po uchwaleniu ustawy
SKOK-i - dziś będące w orbicie wpływów tzw. Kasy Krajowej - znajdą się pod pieczą Komisji Nadzoru Finansowego, tak jak banki. Kasa Krajowa, kierowana przez Grzegorza Biereckiego, straci większość swoich uprawnień i władzy nad lokalnymi kasami. Większą samodzielność otrzymają za to same lokalne kasy, które dziś są scentralizowane i uzależnione od Kasy Krajowej.
Na wtorkowej konferencji prasowej Komisja Nadzoru Finansowego zaapelowała do parlamentarzystów uchwalających nowe prawo o SKOK-ach, by system nadzoru nad nimi zawierał m.in. objęcie pieniędzy członków SKOK-ów gwarancjami takimi, jakie mają lokaty bankowe. SKOK-i musiałyby więc zostać włączone do systemu
Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. KNF chciałaby też, żeby w razie potrzeby SKOK-i mogły liczyć na pożyczki z Narodowego Banku Polskiego (również tak jak banki).
Ostatni postulat KNF to przeprowadzenie w SKOK-ach audytu, który miałby pokazać ich sytuację finansową. Nadzór chciałby mieć taką niezależną ocenę jeszcze przed włączeniem SKOK-ów do grona swoich podopiecznych. - Nie mamy konkretnego pomysłu na taki audyt, nie wiemy też kto miałby go wykonać i kto poniósłby koszty - przyznają w KNF.