Biznes Ludzie Pieniądze

eBay sprzedaje Skype'a

Tomasz Grynkiewicz
01.09.2009 , aktualizacja: 08.07.2010 14:26
A A A Drukuj
Po czterech latach nieudanego związku Skype poszedł pod młotek. Za pakiet kontrolny grupa prywatnych inwestorów zapłaci aukcyjnemu gigantowi 1,9 mld dol. w gotówce
 0,05MB
0,05MB
W gronie firm, które mają przejąć lidera telefonii internetowej, jest m.in. londyński fundusz Index Ventures i fundusz Silver Lake Partners. A także nowo powstała spółka Andreessen Horowitz kierowana przez współtwórcę przeglądarki Netscape Marca Andreessena. Nabywcy obejmą ok. 65 proc. udziałów w spółce, eBay zostawi sobie 35 proc. Za pakiet kontrolny dostanie 1,9 mld dol., co oznacza, że całego Skype'a wyceniono na 2,75 mld dol. Transakcję obie strony chcą sfinalizować jeszcze w tym roku.

- Skype to silny biznes, ale nie ma synergii ani z naszą gałęzią e-commerce, ani z płatnościami internetowymi - mówi cytowany w komunikacie John Donahoe, prezes eBaya. - Wierzymy, że jako oddzielna spółka Skype będzie mógł się skoncentrować na rywalizacji na polu internetowej komunikacji, zarówno głosowej, jak i wideo - dodał.

Skype od dawna był kulą u nogi eBaya, bo zwyczajnie do aukcyjnego biznesu nie pasował. W 2005 r., gdy eBay kupował Skype'a za 3,1 mld dol., ówczesna szefowa Meg Whitman roztaczała wizję połączenia Skype'a z aukcjami i PayPalem, systemem do internetowych płatności. Nic z tych planów nie wyszło, a eBay dwa lata później - przyznając się do przeszacowania Skype'a - odpisał prawie 1,4 mld dol. od wartości inwestycji. Koncern już w kwietniu br. sygnalizował, że chce się lidera telefonii internetowej pozbyć i sprzedać jego akcje na giełdzie. Nie wykluczał jednak, że przyjmie ofertę na wykup Skype'a, o ile będzie atrakcyjna.

- Sprzedaż Skype'a teraz, po dobrej wycenie i z zachowaniem udziałów, to rozsądny ruch. Pozwala nam na skupienie wszystkich sił na froncie PayPala i eBaya - uważa Donahoe.

Pod względem biznesowym eBay zrobił ze Skype'a sprawną machinę - cztery lata temu spółka miała niespełna 60 mln użytkowników i raptem 7 mln dol. przychodów. Dziś użytkowników jest ok. 450 mln, a przychody w ub.r. wyniosły 551 mln dol. Spółka szacuje, że w 2011 r. jej przychody przekroczą miliard dolarów.

Wciąż jednak nie wiadomo co z aferą, która wybuchła wokół kluczowego fragmentu kodu, na którym działa Skype. Okazało się, że eBay ma nań jedynie licencję, którą szwedzka spółka Joltid chce wypowiedzieć. Co ciekawe, Joltid należy do twórców Skype'a Janusa Friisa i Niklasa Zennströma (ten ostatni jeszcze do września 2007 r. kierował Skype'em). eBay informował, że pracuje nad własną technologią, ale nie ręczy, że będzie działała równie dobrze. Proces z Joltid ruszy prawdopodobnie w połowie 2010 r. w Wielkiej Brytanii. Nowi właściciele liczą jednak na polubowne zakończenie sprawy - partnerem w funduszu Index Ventures jest Mike Völpi, dobry znajomy Friisa i Zennströma - był menedżerem w Skype, szefował też serwisowi Joost, innemu projektowi dwójki Skandynawów.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy