W obliczu globalnego załamania sektora bankowego, nie ma nawet pieniędzy na wypłaty wynagrodzeń dla urzędników państwowych. Pomocy finansowej w wysokości 310 mln dolarów odmówiła mu
Wielka Brytania. Władze w George Town zastanawiają się więc czy nie wprowadzić podatków dochodowego i od
nieruchomości.
Wartość aktywów firm zarejestrowanych na Kajmanach przyprawia o zawrót głowy: tylko fundusze inwestycyjne zarządzają papierami wartymi 2,3 bln dolarów.
PKB Kajmanów stawia wyspy na 12. miejscu na liście najbogatszych krajów, choć mieszka tu jedynie niecałe 52 tys. obywateli.
Społeczność wysp, podobnie jak w wielu krajach karaibskich, jest dramatycznie rozwarstwiona finansowo. Obok rezydencji i jachtów miliarderów i milionerów można znaleźć chaty należące do miejscowych, wokół których biegają kury, pasą się kozy. Ich mieszkańcy zwykle zatrudnieni są w hotelach, ekskluzywnych klubach lub jako służba domowa.
Przeczytaj cały artykuł