YouTube negocjuje z Lions Gate Entertainment,
Sony Pictures, Warner Brothers.
Już teraz można na YouTube znaleźć filmy lecz nie ma wśród nich najnowszych pozycji. Ceny byłyby zbliżone do cen w serwisie iTunes
Apple'a (ok. 3.99 dolara). Można byłoby jednak film tylko wyświetlić, a nie ściągnąć.
Poprzednia próba
Google uruchomienia serwisu
wideo nie powiodła się. Tym razem kierownictwo firmy ma nadzieję, że uda się nareszcie zacząć czerpać jakieś zyski z YouTube, które od przejęcia w październiku 2006 za 1,65 mld dolarów przynosiło Google'owi straty.
Warto też dodać, że właściciel Google przejął w ubiegłym miesiącu za 106,5 mln dolarów firmę On2, specjalizującą się w kompresji plików wideo.
Więcej w "Financial Times"