Jeszcze w czerwcu
Europejski Bank Centralny przewidywał, że gospodarki krajów strefy euro skurczą się w tym roku o 4,6 proc., zaś w 2010 o kolejne 0,3 proc. Teraz ekonomiści EBC nieco podwyższyli swoje prognozy do -4,1 proc. w tym roku i +0,2 proc. w przyszłym. Według najnowszych prognoz OECD strefa euro wyjdzie z recesji w III kw., notując wzrost o 0,3 proc. w stosunku do II kw., a w całym roku spadek
PKB sięgnie nie 4,8 proc. (jak wcześniej przewidywała), ale 3,8 proc.
- Widzimy rosnące znaki stabilizacji w strefie euro i w innych gospodarkach - mówił na konferencji prasowej prezes
Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet. - Gospodarka państw strefy euro powinna wkrótce przejść do stopniowego, powolnego wzrostu - dodał Trichet. Jego zdaniem jednak niepewność i chwiejność na rynku pozostają cały czas wysokie.
W czwartek Europejski Bank Centralny zdecydował się nie zmieniać stóp procentowych, główna wciąż jest na najniższym w historii poziomie 1 proc. Teraz wraz z powracającymi oznakami ożywienia maleją szanse, że do kolejnych obniżek jeszcze w ogóle dojdzie.
Wraz z podwyższeniem prognoz dotyczących PKB EBC podniósł nieco swoje przewidywania co do inflacji. Zdaniem Tricheta w ciągu kilku miesięcy Europa upora się z
deflacją, czyli okresem spadających cen. Według prognoz EBC w całym tym roku
inflacja w strefie euro sięgnie 0,4 proc., a w przyszłym przyspieszy do około 1,2 proc.