Alior Bank to jeszcze nowicjusz na naszym rynku bankowym. Zadebiutował niespełna rok temu. Ma niecałe 200 tys. klientów i portfel kredytów wart 2 mld zł. W ciągu czterech lat chce obsługiwać milion klientów. W piątek Alior, którego głównym udziałowcem jest włosko-francuska grupa Carlo Tassara, bardzo mocno zbliżył się do tego celu. Brytyjski gigant bankowy HSBC ogłosił, że sprzedaje Alior Bankowi całą swoją działalność consumer finance. To oznacza, że Alior Bank przejmie od Brytyjczyków wart miliard złotych portfel kredytów detalicznych.
Sprawa dotyczy aż 400 tys. klientów, którzy wzięli szybki kredyt gotówkowy w HSBC albo mają kartę kredytową wydaną przez ten bank. - Przejmujemy tylko dobre kredyty, spłacane przez klientów w terminie - podkreśla Cezary Smorszczewski, wiceprezes Aliora. To największa tego typu transakcja w polskiej bankowości. Banki często sprzedają (sobie nawzajem albo firmom windykacyjnym) portfele kredytów, ale zwykle są to kredyty z problemami w spłacie.
Przejmowanie przez Aliora kredytów od HSBC ma się zakończyć w październiku tego roku. Alior Bank nie podaje ile dokładnie zapłacił Brytyjczykom. HSBC podał, że dzięki tej transakcji będzie mógł skupić swoją działalność na oferowaniu usług dla zamożnych Polaków pod marką HSBC Premier.
Przejęcie kredytów HSBC to dla Alior Banku szansa na skokowy wzrost. Bank nie tylko będzie teraz inkasował kolejne raty spłacanych kredytów wraz z odsetkami. Chce też związać klientów na dłużej. Np. zaproponować klientom założenie w Aliorze konta osobistego, a potem sprzedawać im inne swoje usługi.
- Tym klientom, którzy mają kartę kredytową HSBC, od razu będziemy proponowali jej wymianę na naszą kartę - obiecuje wiceprezes Smorszczewski. Jak? Każdy klient w zamian za wymianę karty i aktywowanie nowej będzie otrzymywał premię pieniężną. - Mamy bardzo dobrą ofertę kont i kart, dlatego liczymy, że zdecydowana większość kredytobiorców HSBC odpowie pozytywnie na naszą ofertę - mówi Smorszczewski.
O tym jak "nowi" rozpychają się na polskim rynku bankowym
czytaj na blogu Macieja Samcika Przejęcie aktywów HSBC uciszy zapewne pogłoski o tym, że Alior Bank, który wchodził na rynek w trudnych warunkach gospodarczych, może szybko zwinąć skrzydła. W stworzenie Aliora grupa Carlo Tassara zainwestowała 1,5 mld zł. Tassara nie prowadzi w żadnym kraju banku, miała jedynie udziały w kilku bankach włoskich (np. Intesa czy UBI). Przejęcie portfela kredytów od HSBC to znak dla rynku, że Tassara chce nadal inwestować w Polsce.
Czy Alior Bankowi, który do tej pory zebrał 3 mld zł depozytów i uruchomił ok. 1,2 mld zł kredytów (podpisane umowy obejmują 2 mld zł kredytów, ale część z nich nie jest jeszcze wypłacona), przejęcie dużego portfela kredytów nie utrudni rozwoju? Cezary Smorszczewski deklaruje, że bank, nawet po przejęciu aktywów HSBC, wciąż będzie miał więcej depozytów niż kredytów. - Będziemy nadal rozglądać się na rynku i czekać na okazje, choć oczywiście skupiamy się na tzw. rozwoju organicznym, czyli wzroście realizowanym własnymi siłami - mówi Smorszczewski.
Sezon dużych zmian na rynku bankowym dopiero się rozkręca. Otworzyło go połączenie wrocławskiego Dominetu z belgijskim Fortisem oraz zapowiedź połknięcia polskich aktywów AIG Banku przez hiszpański Santander. Wszyscy czekają na spektakularną fuzję GE Money z odchudzonym w ubiegłym roku bankiem BPH, a także na połączenie Noble Banku z Getin Bankiem oraz pośrednikiem finansowym Open Finance.