Pierwsze auta Toyoty o napędzie hybrydowym trafiły do salonów sprzedaży w 1997 r. Dopiero dziesięć lat później japoński gigant ogłosił o sprzedaży pierwszego miliona takich pojazdów. Na drugi milion trzeba było czekać już tylko dwa lata.
Z taśm montażowych fabryk japońskiego koncernu zjeżdża coraz więcej samochodów o napędzie hybrydowym, czyli z silnikiem elektrycznym i spalinowym. Dzięki takiemu połączeniu
samochód zużywa mniej benzyny, bo napędza go głównie silnik elektryczny, wspomagany tylko przez silnik spalinowy. Najnowsza wersja popularnego auta
Toyota Prius z napędem hybrydowym spala średnio tylko 4,7 l benzyny na 100 km, choć po maską tego samochodu pracuje silnik benzynowy o pojemności 1 800 cm sześc. To
auto już od czterech miesięcy jest na czele listy hitów motoryzacyjnych w Japonii. Szef Toyoty publicznie przepraszał nawet japońskich kierowców, że muszą czekać kilka miesięcy po odbiór zamówionego Priusa.
W Japonii od 12 lat
samochody hybrydowe produkuje także Honda. Koncerny z Europy dopiero gonią rywali z Kraju Kwitnącej Wiśni. Dopiero w czerwcu br. Daimler zaprezentował swojego pierwszego Mercedesa z napędem elektryczno-spalinowym, a Volkswagen dopiero na 2010 r. zapowiada testy swoich hybrydowych aut "Twin Drive". Auta z napędem hybrydowym zaczęły już produkować amerykańskie koncerny motoryzacyjne. Ale dopiero na przełomie 2010 i 2011 r. GM i Ford zamierzają wprowadzić do swoich salonów w
USA szeroką gamę nowej konstrukcji samochodów z napędem hybrydowym.