Wyrok przybliża do finału trwający od 2004 r. proces, w którym Waszyngton zarzucił europejskiemu producentowi samolotów korzystanie z nielegalnych subsydiów, m.in. 15 mld dol. niskooprecentowanych rządowych kredytów. Boeing utrzymuje, że przez pomoc, jaką producent Airbusa 380 A firma EADS dostała od Niemiec, Francji, Hiszpanii i W. Brytanii miał stracić nawet 205 mld dol. przychodów.
W piątek Światowa Organizacja Handlu przekazała Amerykanom i Europejczykom tysiąc stronicowy raport w tej sprawie. Jego treść przez najbliższe kilka miesięcy pozostanie tajna. Jednak już wieczorem serwis "The Wall Street Journal" poinformował, że WTO orzekła, że wszelka pomoc finansowa przy projektowaniu i produkcji Airbusa A 380 była nielegalna. - Możemy potwierdzić jedynie, że otrzymaliśmy tajny raport - powiedział serwisowi WSJ rzecznik Komisji Europejskiej Lutz Guellner. To jakie konsekwencje czekają Airbusa może się wyjaśnić dopiero za rok po ostatecznym werdykcie WTO.
To jednak nie koniec sprawy. Airbus w odwecie złożył własny pozew do WTO przeciwko Boeingowi, który miał korzystać z pomocy rządu
USA. Decyzja w tej sprawie ma być znana jeszcze w tym roku.