O planach podpisania w tym tygodniu aneksu do zawartego w styczniu br. 11-letniego kontraktu z Gazpromem powiedział w tygodniku "Dzerkało Tyżnia" Ihor Didienko, szef ukraińskiego państwowego koncernu gazowego Naftohaz. W aneksie zostaną zatwierdzone ustalenia podjęte przez premierów Rosji Władimira Putina i Ukrainy Julii Tymoszenko na spotkaniu w ostatni wtorek w Sopocie.
Według szefa Naftohazu w aneksie Gazprom formalnie wyrzeknie się z prawa do odszkodowania za odbiór przez Ukraińców w br. mniejszej ilości gazu niż ustalono w styczniu. Naftohaz zamówił wtedy w Rosji 41 mld m sześc. gazu na 2009 r., ale odbierze tylko 33 mld m sześc. Z drugiej strony Kijów zgodzi się na mniejszy tranzyt rosyjskiego gazu niż uzgodniono w styczniu. Tranzyt spadł, bo z powodu kryzysu do lipca Gazprom wyeksportował na Zachód o połowę mniej gazu niż przed rokiem.
W aneksie zostanie również uzgodnione, że w przyszłym roku
Ukraina sprowadzi z Rosji 33,8 mld m sześc. gazu, o 18,2 mld m sześc. mniej niż ustalono w styczniu br. - zapowiedział Didienko. Nie ujawnił, w jaki sposób Naftohaz zrekompensuje Gazpromowi wielkie ograniczenie dochodów.