Biznes Ludzie Pieniądze

Konto, co mocno oszczędza, ale do czasu

Reklamę prześwietlił Maciej Samcik
06.09.2009 , aktualizacja: 06.09.2009 21:13
A A A Drukuj
Prześwietlamy reklamy: konto "Mocno Oszczędzające" w Polbanku
Prześwietlamy reklamy: konto
Prześwietlamy reklamy: konto "Mocno Oszczędzające" w Polbanku
- Mamo, mamo, ja już wiem, gdzie rosną pieniądze! - krzyczy z entuzjazmem kilkuletni chłopczyk w najnowszej reklamówce Polbanku. A jego ojciec natychmiast dodaje, że właśnie znalazł idealne konto oszczędnościowe dla całej rodziny. To konto "Mocno Oszczędzające". - Ale przecież mieliśmy założyć lokatę - mówi z wyrzutem w głosie jego żona. - Na tym koncie pieniądze rosną jak na lokacie, a w każdej chwili można je mieć pod ręką - przekonuje mąż, demonstrując, jak wysokie odsetki można dostać w Polbanku.

To już kolejna w ostatnim czasie reklamówka, w której do założenia lokaty namawiają nas dzieci. Wieje sztampą, aż zęby bolą - nie dalej, jak tydzień temu prześwietlałem opartą na identycznym pomyśle reklamówkę lokaty banku Millennium. Ale takie reklamówki nie mają bawić, ale wzbudzić jednoznaczne skojarzenie, że oferta banku, w tym przypadku lokata lub konto oszczędnościowe, jest czysta, niewinna, pozbawiona wszelkich złych cech - jak dziecko.



Wysoki procent i to bez podatku Belki. Konto oszczędnościowe Polbanku pod względem oprocentowania - aż 6,5 proc. w skali roku - rzeczywiście jest najlepsze na rynku. Większość banków nawet za tradycyjne lokaty płaci mniej. A przecież konto oszczędnościowe ma nad lokatą tę przewagę, że można z niego wypłacić pieniądze w każdej chwili, nie tracąc ani grosza odsetek. W dodatku na polbankowym koncie odsetki są dopisywane codziennie, co daje szansę na uniknięcie podatku Belki (nie jest naliczany, jeśli odsetki nie przekroczą 2,49 zł). W przypadku lokat, na których odsetki są dopisywane np. co miesiąc albo co kwartał, o uniknięciu podatku Belki można zapomnieć.

Oszczędzisz, ale nie tak mocno... Oferta Polbanku ma jednak dwa haczyki, które czynią ją nieco mniej atrakcyjną. Najważniejszy z nich to oprocentowanie. Bank zapłaci 6,5 proc. tylko wtedy, jeśli na koncie będzie leżało mniej niż 20 tys. zł. Dla kwoty przekraczającej ten próg oprocentowanie spada do 5,5 proc. A to już są odsetki niewiele wyższe od średniej rynkowej.

...i zapłacisz przy rozstaniu. A drugi problem? Z konta nie da się za darmo przelać pieniędzy! Ani na inne konto w Polbanku, ani do innego banku. Przelew wewnętrzny kosztuje 4 zł, a zewnętrzny - 10 zł. Nie ma nawet jednego darmowego przelewu w miesiącu! Jedyną możliwością bezpłatnego wyprowadzenia oszczędności z Polbanku jest ich wypłacenie w kasie banku. Pierwsza wypłata gotówkowa w miesiącu jest darmowa, a za każdą kolejną trzeba już zapłacić 10 zł.

Przyjdź z reklamówką albo płać prowizję.Czytaj komentarz na blogu Macieja Samcika

Wyobrażacie sobie, że ktoś będzie likwidował konto w Polbanku, wychodząc z oddziału z reklamówką banknotów w ręce? Ja nie. Opłata za przelew to taka ukryta prowizja, która może znacznie uszczuplić zysk z konta, jeśli oszczędzasz na nim stosunkowo niewielką kwotę. Jeśli na koncie "Mocno Oszczędzającym" będziesz trzymał 2 tys. zł przez rok, to z odsetek dostaniesz 130 zł. Z tego 10 zł będziesz musiał oddać w formie prowizji za przelew. I zamiast 6,5 proc. w skali roku zarobisz tylko 6 proc.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy