Biznes Ludzie Pieniądze

Rekordowa liczba osób zmieniła OFE

mab
07.09.2009 , aktualizacja: 07.09.2009 15:18
A A A Drukuj
W sierpniu 154,8 tys. osób zmieniło swój fundusz emerytalny na inny - wynika z raportu Komisji Nadzoru Finansowego. To oznacza, że w całym roku na zmianę OFE może się zdecydować rekordowa liczba 600 tys. przyszłych emerytów
OFE można zmienić cztery razy do roku: w lutym, maju, sierpniu i listopadzie. Jeszcze dwa lata temu na taki krok decydowało się średnio 80 tys. osób, a przed rokiem ok. 100 tys. Od początku tego roku liczba osób zmieniających fundusze rośnie z transferu na transfer. Pada rekord za rekordem. Jeszcze w lutym było to 128 tys., w maju już 145 tys., a w sierpniu prawie 155 tys. osób. W całym 2009 r. roku może to być aż 600 tys. ludzi. Rok wcześniej było to o 150 tys. mniej.

Skąd takie wzrosty? OFE przyznają, że to efekt proponowanych przez resort pracy zmian w prawie. Ministerstwo Pracy chce w przyszłym roku całkowicie zakazać akwizycji do funduszy emerytalnych. To oznacza, że armia 120 tys. akwizytorów zostanie bez pracy. Wykorzystują więc ostatnią szansę, żeby zarobić. - Każdy nowy klient to kolejna prowizja na koncie akwizytora - tłumaczy Anna Horsecka, prezes towarzystwa emerytalnego Polsat.

Za osobę rozpoczynającą pierwszą pracę OFE płacą niewiele - 100 lub 200 zł. Zarobić można dopiero na wyciągnięciu klienta od konkurencji. Tu stawki dochodzą do 700 zł za głowę. Do tego jeszcze trzeba dodać procent od wysokości oszczędności, jakie taka osoba zgromadziła na swoim koncie. Tym sposobem do kieszeni akwizytora może wpaść nawet dodatkowy tysiąc złotych.

- Akwizytorzy znaleźli się poza wszelką kontrolą - mówi Horsecka. Jej zdaniem przekazywane przez nich informacje są często zmanipulowane i mają jedynie na celu zdobycie klienta za wszelką cenę. - Naszym klientom opowiadali bajki o likwidacji naszego funduszu albo o słabych wynikach, co było absurdalne - mówi.

- To już patologia - wtóruje jej Agnieszka Nogajczyk-Simeonow, prezes towarzystwa Allianz. Jej zdaniem akwizytorzy OFE, które radzą sobie gorzej, specjalnie wprowadzają przyszłych emerytów w błąd. - Postanowili po prostu zarobić, póki jeszcze mogą - dodaje. Akwizytorzy zdobywają nowych klientów, strasząc, że ich dotychczasowy OFE zaraz zbankrutuje. Chwalą się wynikami OFE z nieaktualnych rankingów, a niekiedy nawet - dzielą się z nimi prowizją. Choć takie przekupywanie jest surowo zakazane prawem, podobnie jak inne nieuczciwe praktyki.

Wydatki OFE na wynagrodzenia akwizytorów rosną lawinowo. W pierwszym półroczu wydały już 206 mln zł. Jeszcze przed rokiem było to o jedną piątą mniej. Najwięcej na zdobycie nowych członków w minionym półroczu wydała AXA - 42 mln zł. Drugie jest ING z 40 mln zł. Pierwszą trójkę zamyka Aviva (dawniej Commercial Union) z 32 mln zł. O ile jednak ING i Aviva mimo to zarabiają nieźle (odpowiednio 131 i 97 mln zł czystego zysku), o tyle AXA przypłaciła to 13-mln stratą.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów