O nowej ofercie
Open Finance poinformowali nas klienci tej sieci. - Wczoraj zadzwonił do mnie doradca i zaproponował kartę kredytową. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w niej za darmo. Proponują limit wydatków 1000 zł. Warto ją wziąć? - zapytał nas jeden z czytelników.
Zadzwoniliśmy na infolinię Open Finance, ale tam o
karcie kredytowej nic nie wiedzieli. Na stronie internetowej sieci doradców też niczego nie znaleźliśmy. Dopiero w biurze prasowym udało nam się potwierdzić, że rzeczywiście Open Finance od niedawna ma w ofercie karty pod marką Keep It Simple. Dlaczego do tej pory o tym nie poinformował?
- To pilotaż, propozycję otrzymania karty dostaje wąska grupa klientów, którzy korzystają z naszych usług. Oferując kartę tym osobom, zbieramy ich opinie, uwagi, by wypracować ostateczny kształt tego produktu - wyjaśnia nam Joanna Fatek z biura prasowego Open Finance. Jak ustaliła "Gazeta", propozycję otrzymania karty otrzymują głównie klienci, którzy wcześniej założyli w Open Finance lokatę internetową.
Dlaczego Open Finance postanowił wejść na rynek kart kredytowych z własną marką? - Nasi doradcy podczas spotkań z klientami, przy okazji rozmów dotyczących produktów kredytowych, spotykali się z bardzo różnymi opiniami klientów na temat kart kredytowych. W odpowiedzi na ich potrzeby, uwzględniając ich preferencje, zdecydowaliśmy się wprowadzić do oferty doradców nowy produkt - mówi Fatek.
Czym karta Open Finance ma się wyróżnić na rynku? Z tabeli opłat i prowizji wyczytaliśmy, że jej oprocentowanie - tak jak u konkurencji - będzie zbliżone do 20-proc. limitu wynikającego z ustawy antylichwiarskiej. Kartę Keep It Simple ma wyróżniać stosunkowo długi - aż 59 dni - okres bezodsetkowy oraz brak opłat związanych z jej używaniem.
Nie tylko nie ma abonamentu miesięcznego, ale też, i to jest prawdziwa nowinka, można nią bezpłatnie wypłacać gotówkę z
bankomatów. Płaci się natomiast 3,5 zł za zmianę numeru PIN, przekroczenie limitu wydatków kosztuje 50 zł, a pismo wypowiadające umowę - 50 zł. Open Finance nie ujawnia, kiedy karta wejdzie do szerokiej oferty i będzie ją mógł zamówić każdy klient sieci.
Więcej o karcie Keep It Simple
w blogu Macieja Samcika