Biznes Ludzie Pieniądze

Rada Ministrów przyjęła projekt budżetu z 52,2 mld zł deficytu

Agata Nowakowska, Piotr Skwirowski, Rafał Zasuń
08.09.2009 , aktualizacja: 08.09.2009 20:54
A A A Drukuj
Projekt budżetu na 2010 r. jest dowodem, że rząd w 100 proc. kontroluje sytuację. A Minister Rostowski cieszy się zaufaniem, o czym świadczy spokojna reakcja rynku walutowego i giełdy na wysokość deficytu - mówił wczoraj premier Donald Tusk. Rada Ministrów przyjęła projekt budżetu na przyszły rok z 52,2 mld zł deficytu.
Uczestnicy panelu zyskają dostęp do stale aktualizowanych raportów
Uczestnicy panelu zyskają dostęp do stale aktualizowanych raportów
Wydatki państwa a PKB
Wydatki państwa a PKB
Dochody wyniosą 245,5 mld zł, wydatki 297,7 mld zł (realny wzrost w stosunku do tego roku o 7,8 proc.), stąd deficyt 52,2 mld zł.

Po raz pierwszy obok budżetu "krajowego" resort wyodrębnił budżet "środków unijnych". Zawiera on dochody i podlegające refundacji wydatki realizowane z udziałem środków unijnych. Tu deficyt wyniesie 15,3 mld zł (o tyle więcej wydamy w przyszłym roku na przedsięwzięcia współfinansowane przez Unię, niż dostaniemy zwrotu, bo Unia płaci dopiero za faktury). W sumie, gdyby deficyt był liczony jak dotąd, wyniósłby 67,5 mld zł!

Niesłychanie zwiększą się potrzeby pożyczkowe państwa (netto): z 52,1 mld zł w tym roku do 82,1 mld zł w roku przyszłym. By ratować finanse publiczne, rząd zakłada, że "2010 r. ma być przełomowy ze względu na zakładaną kulminację przychodów z prywatyzacji sięgającą kwoty 25 mld zł" (część wpływów z prywatyzacji finansuje deficyt budżetowy).

Podatki od służbowych aut

Fiskus nie zamierza wycofać się z podwyższenia pułapu, od którego firmy muszą płacić VAT. Dziś jest to 50 tys. zł, najmniej w Unii. Dla małych firm VAT jest bardzo uciążliwym podatkiem, w efekcie np. warszawscy taksówkarze nie chcą jeździć w grudniu, żeby tylko nie przekroczyć feralnych 50 tys. zł. Resort finansów zdecydował się podnieść pułap do 100 tys. zł, choć to uszczupli dochody o 300 mln zł.

- Musi się na to zgodzić Komisja Europejska, wniosek wysłaliśmy już w grudniu. Projekt będzie gotowy, jak tylko przyjdzie zgoda z Brukseli - powiedziała nam Magda Kobos, rzecznik resortu finansów.

Resort planuje zwiększyć ulgę w akcyzie, którą dostają producenci biopaliw. Nie wiadomo o ile. Wzrośnie też akcyza na papierosy o 2,57 proc. Przeciętny palacz zapłaci o kilka groszy więcej za paczkę.

Dużo emocji budzi proponowane przez rząd doliczanie pracownikom do dochodów przychodów uzyskiwanych dzięki wykorzystywaniu - prywatnie - samochodów służbowych. Firmy udostępniające samochody pracownikom będą musiały prowadzić ewidencję, w której wskażą, ile czasu pojazd jest wykorzystywany służbowo, a ile prywatnie. Na tej podstawie wyliczony zostanie przychód.

Podatek od wykorzystywania auta ma wynieść 0,5 proc. jego wartości miesięcznie. Pracownik zapłaci tylko za te dni, w których wykorzystywał prywatnie firmowy samochód. Od "samochodowego" przychodu będzie przy tym płacił składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Tak jak od zwykłych dochodów z pracy. Jeśli firma ukryje, że służbowe auto wykorzystywane jest prywatnie, i to się wyda, to ona zapłaci podatek - dwukrotnie wyższy od tego, który zapłaciłby pracownik. Rząd szacuje, że dzięki tym rozwiązaniom dostanie w przyszłym roku dodatkowo 27 mln zł z PIT. Eksperci podatkowi twierdzą, że fiskus będzie miał kłopoty z kontrolowaniem wykorzystania samochodów służbowych do celów prywatnych.

Zmniejszenie dochodów budżetu z PIT przyniesie rozszerzenie kręgu osób korzystających z ulgi na dzieci o opiekunów prawnych dziecka i rodziny zastępcze (40 mln zł).

Prezydent winien wzrostowi wydatków?

Rząd winę za to, że wydatki rosną, zrzuca na prezydenta Lecha Kaczyńskiego i opozycję. - Nie chcemy nikogo epatować mitycznym zagrożeniem ze strony prezydenta, bazujemy na tym, co prezydent i opozycja deklarowali w sprawie naszych ustaw. Nie możemy projektu budżetu opierać na złudzeniach, że nagle dojdzie do nawrócenia SLD czy PiS - mówił premier.

W przyszłym roku państwo chce wydać 24,2 mld zł więcej niż w tym roku. Wydatki rosną głównie na: (dotacje i subwencje dla samorządów o 11,1 mld zł (wyższą o 7,5 mld zł dotację do FUS na 4,1 proc. podwyżki rent i emerytur (w sumie dotacja do FUS wyniesie 37,9 mld zł, poza tym 7,5 mld zł trafi do FUS z Funduszu Rezerwy Demograficznej) (obsługę długu publicznego o 4,5 mld zł (o 1,7 mld zł na składkę do UE (świadczenia emerytalne służb mundurowych (o 0,8 mld zł) (Euro 2012 (wydatki jednostek budżetowych, w tym na wsparcie samorządów przekształcających ZOZ-y w spółki.

Państwo przekaże dotację do KRUS na emerytury rolnicze (15,4 mld zł) oraz do PFRON (0,7 mld zł). Aż 35,1 mld zł będzie nas kosztowała obsługa długu publicznego. Obronność pochłonie 25,5 mld zł (bo ustawa wymaga, by co roku szło na armię nie mniej jak 1,95 proc. PKB).

Rząd musi ostatecznie przyjąć projekt budżetu i przesłać go do Sejmu do 30 września.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów