Biznes Ludzie Pieniądze

Rosja kusi Ukrainę kredytem na gaz

Andrzej Kublik
08.09.2009 , aktualizacja: 08.09.2009 20:57
A A A Drukuj
Rosja może pożyczyć Ukrainie do 2 mld dol. na import gazu - poinformował wczoraj dziennik "Wiedomosti". Za kredyt Moskwa chce od Kijowa ustępstw, ale nie ujawnia jakich.
Rurociąg Nord Stream nie zablokuje portu w Świnoujściu
Fot. Sergei Chuzavkov AP
Rurociąg Nord Stream nie zablokuje portu w Świnoujściu
O rosyjskim rządowym kredycie na import gazu premier Rosji Władimir Putin będzie rozmawiać z premier Ukrainy Julią Tymoszenko na październikowym szczycie w Charkowie - napisały "Wiedomosti", powołując się na anonimowe źródło w rosyjskim rządzie. O takim kredycie szefowie rządów Rosji i Ukrainy mieli rozmawiać już tydzień temu w Sopocie, jak zapowiadał przed wizytą Putina w Polsce Jurij Uszakow, wiceszef kancelarii premiera Rosji. Już na początku roku rząd Tymoszenko poprosił rząd Putina o 4,5 mld dol. kredytu na import gazu.

- Na razie nie rozważamy możliwości przyznania kredytu Ukrainie - powiedział wczoraj minister finansów Rosji Aleksiej Kudrin. I podkreślił: - To wymaga dodatkowych negocjacji o warunkach pożyczki.

Według Kudrina na razie rząd Rosji oczekuje, że Kijów dostanie nowe pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ale to wcale nie jest takie pewne, bo Ukraina nie wypełnia programu reform branży gazowej ustalonych z MFW. Jednym z nich było podniesienie cen gazu dla ludności o 30 proc. od września. Ale podwyżkę zamroził sąd na Ukrainie, na wniosek związków zawodowych. Podwyżkę przesunięto na październik, ale nie wiadomo, czy zostanie wprowadzona. Bo premier Tymoszenko już zapowiedziała, że w tym roku gaz dla ludności nie zdrożeje.

Wstrzymanie reform branży gazowej może też podważyć uzgodnienia rządu Ukrainy z Komisją Europejską i międzynarodowymi instytucjami finansowymi. Latem przyznały one Ukrainie 1,7 mld dol. na modernizację ukraińskich gazociągów, pod warunkiem wprowadzenia przez Kijów europejskich przepisów w gazownictwie. Byłby to pierwszy krok do integracji Ukrainy z UE, czemu Moskwa ostro się sprzeciwia.

Doniesienia o kredycie na import gazu przypominają "marchewkę", którą Rosja chce odciągnąć Ukrainę od integracji z UE. "Kijem" było wystąpienie prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, który w poniedziałek zakazał Gazpromowi wprowadzania zamian na korzyść Ukrainy w podpisanych w tym roku kontraktach gazowych.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos