Negocjacje
Apple z EMI na temat udostępnienia muzyki Beatlesów w formie cyfrowej ciągną się już od lat. - Bardzo chcielibyśmy to zrobić i jesteśmy za tym, ale jak rozumiem, między stronami jest kilka rozbieżności - mówił w listopadzie 2008 r. Paul McCartney, jeden z liderów legendarnej grupy.
Zapowiedź Yoko Ono, że katalog Beatlesów wreszcie trafi do iTunes, potwierdziła pojawiające się od miesięcy plotki, że cyfrowe utwory Beatlesów w iTunes to wspólna niespodzianka Apple'a i EMI nieprzypadkowo przygotowana na 9 września - tego dnia po 22 latach oczekiwania wszystkie albumy grupy The Beatles zostaną wydane w cyfrowo zremasterowanej wersji, a światło dzienne ujrzy też "bitelsowa" gra komputerowa "Rock Band". To także wielki dzień dla Apple'a, który na środę zaplanował premierę nowych modeli iPodów oraz nowego produktu o nazwie Cocktail powstałego we współpracy z wytwórniami płytowymi.
Ogłoszona przez Yoko Ono nowina nie jest jednak pewna. Sky News, który podał wiadomość jako pierwszy, usunął ją ze swojego serwisu już kilka minut po publikacji. Jak powiedział jeden z pracowników telewizji, decyzja o usunięciu wiadomości przyszła "z samej góry". Nie jest wykluczone, że brytyjska
telewizja i żona lidera Beatlesów zepsuli niespodziankę, którą Apple i EMI szykowali właśnie na 9 września. Także we wtorek prezydent EMI Ernesto Schmitt powiedział "Financial Timesowi", że Beatlesi 9 września jednak nie pojawią się na iTunes. - Rozmowy między Apple i EMI są cały czas prowadzone i z niecierpliwością czekamy na dzień, w którym wypuścimy nagrania Beatlesów w formie cyfrowej. Ale to nie stanie się w środę - powiedział.