Biznes Ludzie Pieniądze

Goło i wesoło w katolickiej TV Puls

Vadim Makarenko
09.09.2009 , aktualizacja: 09.09.2009 19:10
A A A Drukuj
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji poszła na rękę TV Puls i zmieniła jej koncesję. Teraz telewizja franciszkanów będzie mogła nadawać tyle samo publicystyki, co jej rywale - TV 4, Polsat czy TVN
Kadr z programu
Kadr z programu "Goło i wesoło". Wzeszłym roku wystartował na antenie ukraińskiej stacji ICTV, teraz będzie w TV Puls
- Rada przychyliła się do naszego wniosku i zmniejszyła nam limity czasu antenowego, które mamy przeznaczyć na programy informacyjne, publicystyczne oraz religijne - powiedział nam Dariusz Dąbski, prezes TV Puls. O decyzji regulatora poinformował także branżowy magazyn "Press" w swoim serwisie elektronicznym. Stacja wystąpiła o zmianę koncesji w lipcu - wkrótce po tym, jak na lato zawiesiła wszystkie programy publicystyczne i informacyjne, wysyłając pracujące nad nimi osoby na bezpłatne urlopy. A zgodnie z koncesją TV Puls miała przeznaczać na takie programy siedem godzin tygodniowo. Problemem były też programy o tematyce rodzinno-chrześcijańskiej, które - zgodnie z poprzednią koncesją - miały zajmować 21 godzin tygodniowo na antenie stacji. Teraz będzie ich mniej, co jest o tyle ciekawe, że większościowym udziałowcem stacji jest zakon franciszkanów, do którego należy 51 proc. udziałów. Pozostałe 49 proc. są w rękach Dariusza Dąbskiego.

Rada pomaga najmniejszej telewizji komercyjnej w Polsce już po raz kolejny. W styczniu 2007 r., gdy jej udziałowcem był amerykański koncern News Corp. kontrolowany przez Ruperta Murdocha, zmieniła ona profil stacji ze społeczno-religijnego na "uniwersalny z udziałem audycji o tematyce społeczno-religijnej". TVN zaskarżył tę zmianę, ale sprawa wciąż czeka na swój finał w sądzie.

Teraz TV Puls ma profil uniwersalny, czyli taki sam jak TVN czy Polsat. - Nie jest to zmiana tego kalibru co wcześniej, niemniej jednak zwiększy ona naszą elastyczność w kształtowaniu programu i zarządzaniu kosztami. Większość programów informacyjnych i publicystycznych generuje ogromne koszty, a my nie mamy jeszcze zasięgu ogólnopolskiego i mamy ograniczone możliwości sfinansowania ich produkcji z reklam - mówi Dariusz Dąbski. Jak dużym obciążeniem są informacje i publicystyka, TV Puls przekonała już przeszło rok temu, gdy musiała zrezygnować z nadawania programów informacyjnych na żywo i zwolnić 118 osób. Kolejna fala zwolnień przeszła przez spółkę w listopadzie zeszłego roku, kiedy pracę straciło 15 proc. załogi. Dziś w TV Puls pracuje 70 osób, a sprzedaż czasu antenowego prowadzi dla spółki zewnętrzna firma - At Media. Sam Dąbski łączy funkcję prezesa z dyrektorem programowym i szefem marketingu. Jak twierdzi, na bieżące zarządzanie poświęca ok. dwóch godzin. Pozostały czas pochłaniają rozmowy z inwestorami, producentami programów albo prace nad nadawaniem cyfrowym.

Wtorkowa decyzja KRRiT zwiększa nie tylko "elastyczność", ale przede wszystkim wartość rynkową stacji, która od miesięcy prowadzi poszukiwania inwestora. Według Dariusza Dąbskiego zakupem TV Puls jest zainteresowane sześć firm, z czego na krótkiej liście znalazły się trzy i właśnie z nimi są prowadzone rozmowy. Ktokolwiek kupi stację, zapłaci przede wszystkim za jej koncesję. Obecnie TV Puls ma 12 nadajników obejmujących 34,32 proc. powierzchni kraju. Dzięki nim oraz platformom cyfrowym i sieciom kablowym stację może oglądać 81,7 proc. mieszkańców.

Jednak już 30 września w pierwszych trzech województwach ma ruszyć naziemna telewizja cyfrowa, co pozwoli stacji franciszkanów stopniowo objąć swoim zasięgiem cały kraj. Mają oni bowiem zagwarantowane miejsce w pierwszym multipleksie, obok TVP, TVN, Polsatu oraz TV 4. Pozostałe aktywa spółki, np. biblioteka programów czy sprzęt, są skromne. - Wartością TV Puls jest przede wszystkim koncesja. Ten biznes jest strukturalnie nierentowny i przyszły właściciel musi mieć na niego jakiś pomysł - mówi Andrzej Szymański, analityk BZ WBK. Jego zdaniem przejście na nadawanie cyfrowe - choć poszerzy zasięg stacji - będzie zarazem wyzwaniem. - Rynek będzie jeszcze bardziej rozdrobniony i widza będzie jeszcze trudniej pozyskać - dodaje Szymański.

Dariusz Dąbski nie zdradza, kiedy mają się zakończyć rozmowy z inwestorami. - Obecnie dajemy sobie radę bez inwestora - podkreśla.

Jesienna ramówka stacji jest skromna. Są w niej telenowele z Kolumbii i Meksyku, program rozrywkowy z Ukrainy pt. "Goło i wesoło", którego bohaterowie spotykają się z nagością w miejscu publicznym, oraz seriale sprzed kilku lat z amerykańskich stacji (NBC, CBS czy Discovery Channel). Według naszych informacji roczne koszty nadawania stacji sięgają 20 mln zł. Do tego należy doliczyć kolejne 12 mln zł kosztów programowych. Z jakich środków stacja finansuje swoją działalność? - Na przełomie 2008 i 2009 roku udziałowcy zasilili stację finansowo i wciąż utrzymujemy się z tych środków. Poza tym na bieżąco mamy przychody ze sprzedaży czasu reklamowego oraz pochodnych źródeł przychodów z tym związanych - mówi prezes TV Puls. Analitycy szacują przychody TV Puls na mniej więcej 1,2-1,4 mln zł miesięcznie, co oznacza, że wciąż jest ona pod kreską.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy