Biznes Ludzie Pieniądze

Bracia Putin biorą ćwierć węgierskiego gazownictwa

Andrzej Kublik
09.09.2009 , aktualizacja: 09.09.2009 20:25
A A A Drukuj
Jak za 1 dolara z miliardowego interesu na Węgrzech wypchnąć dawnego partnera Gazpromu? Być może wystarczy nazywać się Putin jak premier Rosji.
W Niemczech wzdłuż naszej granicy ruszyła budowa lądowej odnogi Gazociągu Północnego. To część rur Gazpromu, które podzielą Europę, zapewniając na Zachodzie większą konkurencję, a na Wschodzie - monopol rosyjskiej energii.
Fot. SERGEI GRITS AP
W Niemczech wzdłuż naszej granicy ruszyła budowa lądowej odnogi Gazociągu Północnego. To część rur Gazpromu, które podzielą Europę, zapewniając na Zachodzie większą konkurencję, a na Wschodzie - monopol rosyjskiej energii.


Firma Emfesz to potęga na gazowym rynku nad Balatonem, dostawca jednej czwartej całego gazu kupowanego przez Węgrów. Na handlu gazem Emfesz zarabiał 1,5 mld dol. rocznie. Właścicielem tego bajecznego interesu był Dmytro Firtasz, ukraiński przedsiębiorca, który przez wiele lat współpracował z Gazpromem. Pięć lat temu wraz z rosyjskim koncernem Firtasz założył w Szwajcarii spółkę RosUkrEnergo, która importowała na Ukrainę, do Polski i innych państw Unii Europejskiej gaz ze złóż w Azji Środkowej.

Wiosną gruchnęła sensacyjna informacja. Za symbolicznego 1 dolara gazową firmę Firtasza na Węgrzech kupiła nieznana nikomu spółka RosGas zarejestrowana kilka miesięcy wcześniej w Szwajcarii.

Umowę w tej sprawie podpisał dyrektor generalny Emfeszu Istvan Goczi, korzystając z pełnomocnictw, jakie dostał przy zakładaniu firmy. Do transakcji doszło za plecami Firtasza, który dowiedział się o niej dopiero wtedy, gdy coś podejrzewając, chciał odwołać węgierskiego dyrektora. Goczi tłumaczył, że w ten sposób ratował Emfesz przed bankructwem. Firma miała długi za gaz i marne widoki, by je spłacić, bo Gazprom wstrzymał jej dostawy surowca po rosyjsko-ukraińskim konflikcie gazowym na początku roku. Kończąc ten konflikt, premier Rosji Władimir Putin uzgodnił z premier Ukrainy Julią Tymoszenko, że RosUkrEnergo zostanie wyrugowane z eksportu gazu do UE.

Kto stoi za RosGas, który tak chytrze usunął Firtasza z węgierskiego interesu? Emfesz najpierw oficjalnie ogłosił, że RosGas "należy do sfery interesów Gazpromu". Rosyjski koncern zaprzeczył. Wtedy Goczi w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika "Wiedomosti" przedstawił nową wersję. Firmę kupili przedsiębiorcy z Rosji, którzy zapewnili, że uregulują zadłużenie spółki i zapewnią jej dostawy od Gazpromu.

Węgierski dyrektor nie chciał ujawnić, kim są owi tajemniczy rosyjscy przedsiębiorcy. Dopiero wczoraj "Wiedomosti" ich wytropiły. To Siergiej Prokopiew, dawniej funkcjonariusz KGB, sowieckich służb specjalnych, a obecnie biznesmen. Jak twierdzi, kupił Emfesz na polecenie "z góry", aby Rosja nie straciła węgierskiego rynku gazu, a Gazprom - pieniędzy.

W Rosji partnerami Prokopiewa w interesach są bracia Oleg i Igor Putin, którzy noszą to samo nazwisko co premier Rosji Władimir. Rzecznik premiera Rosji twierdzi, że nie są to krewni szefa rosyjskiego rządu. W poszukiwanie wspólnych korzeni z premierem Rosji przedsiębiorca Igor Putin nie chciał się zagłębiać. Ale przyznał dziennikarzowi "Wiedomosti": - Bez rodzinnych powiązań i bez znajomości nie da się prowadzić interesów w gazie. Każdego, kto chce wejść w gazowy biznes, najpierw kilka razy sprawdzą, a dotyczy to zwłaszcza takiej organizacji jak Gazprom.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos