Czyni tak 86 proc. Polaków. 77 proc. korzysta z internetu, by przejrzeć prywatną pocztę, 62 proc. korzysta z komunikatorów i czatu. Nie różnimy się pod tym względem za bardzo od innych nacji. Podobne wyniki pokazały choćby badania w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Włoszech. Rekordzistami są Szwedzi - aż 96 proc. z nich używa internetu w celach prywatnych. Trochę inaczej wygląda sprawa z surfowaniem w celach zawodowych. Robi to 41 proc. polskich internautów - to znacznie mniej, niż deklarują Szwedzi (61 proc.), Włosi (55) czy
Niemcy (46). Niewielu z nas - bo zaledwie 28 proc. - zagląda do sieci, by zrobić zakupy. Zaledwie 19 proc. internautów pisze lub czyta
blogi.
Rośnie za to liczba gospodarstw domowych mających dostęp do sieci. Podczas ostatniego badania Ericssona z 2006 r. dostęp do internetu w domu deklarowało tylko 21 proc. z nas, dziś już 52 proc. Co ciekawe, do posiadania łącza przyznaje się aż 45 proc. mieszkańców wsi.
- To nie oznacza, że należy już odtrąbić koniec wykluczenia cyfrowego i likwidację internetowych białych plam, ale rzeczywiście z dostępem do internetu jest coraz lepiej - przyznaje Magda Borowik,
analityk rynku telekomunikacyjnego w IDC
Polska. Jej zdaniem spore znaczenie w likwidowaniu internetowych dziur ma coraz bardziej popularny internet mobilny.
Polacy rzeczywiście polubili mobilny dostęp do sieci. Według składanych w badaniu deklaracji korzysta z niego już 14 proc. osób w wieku 15-69 lat, czyli ok. 4 mln osób. To więcej niż w Hiszpanii (5 proc.) czy Czechach (4 proc.). Te dane mogą być zawyżone - z najnowszych danych UKE wynika, że w czerwcu 2009 r. mobilnych internautów było mniej, bo 1,78 mln. Z pewnością jednak ich liczba szybko rośnie - w ciągu roku przybył 1 mln. Korzystanie z mobilnego internetu ułatwia też rosnąca popularność laptopów (trzy lata temu laptop miało 7 proc. z nas, teraz już 27 proc.), z których wiele może współpracować z mobilnym modemem. Nic dziwnego, bo operatorzy od ponad roku prześcigają się w ofertach. Kilka dni temu usługę wprowadziła Heyah, wcześniej walkę o rynek rozpoczął Play, oferując w lipcu 2008 r. najtańszy na rynku dostęp. Kilka miesięcy temu promocję mobilnego internetu za 39,5 zł wprowadził
Orange, a Aster zaoferował usługę za 9 zł (jednak z niskim limitem transferu danych 250 MB), do gry wkroczyła też kablowa Inea oraz Netia.
Co ciekawe, aż 42 proc. użytkowników mobilnego dostępu do sieci korzysta z takiej możliwości... w domu, zaledwie 10 proc. w podróży służbowej, 12 proc. na wakacjach, 9 proc. w pociągu czy autobusie.
- Internet mobilny jest często zamiennikiem internetu stacjonarnego. Nie oferuje takich samych przepływności, ale do przeglądania stron WWW czy poczty w zupełności wystarcza - uważa Katarzyna Pąk z Ericssona.
Magda Borowik: - Na świecie mobilny dostęp uzupełnia łącze stacjonarne. U nas prawie nie przybywa nowych kabli, więc internet świadczony drogą radiową staje się dla wielu jednym osiągalnym dostępem do sieci.
Badania przeprowadzono na grupie 1,5 tys. respondentów w wieku 15-69 lat, po połowie w badaniach bezpośrednich i ankietach internetowych