Zdaniem prezesa NBP byłby to kolejny etap walki polskiego banku centralnego ze skutkami kryzysu finansowego. - Banki centralne na świecie zareagowały najszybciej ze wszystkich instytucji publicznych - mówił podczas panelu w Krynicy na temat roli banków centralnych w walce ze skutkami kryzysu finansowego. - Do tej pory NBP dostarczył płynność bankom na ponad 20 mld zł - mówił prezes Skrzypek. Przypomniał, że
banki centralne, w tym NBP, dokonały w ostatnim roku drastycznej obniżki
stóp procentowych (NBP z 6 proc. do 3,5 proc.). Polski
bank centralny wiosną zainicjował pakt na rzecz rozwoju akcji kredytowej. W czwartek rano w Krynicy prezes Skrzypek wraz z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem przedstawili kolejne działania mające pobudzić udzielanie kredytów.
Jan Krzysztof Bielecki, były premier, a obecnie prezes Pekao SA, anegdotycznie opisał rolę banków centralnych w walce z kryzysem. - Mieliśmy sytuację podobną, jaka ma miejsce w kolarstwie. Ostatnie 10-15 lat to były
złote lata w gospodarce światowej i dla sektora finansowego. Wszyscy jechali razem w peletonie - mówił Bielecki. - Ale później zaczęły się trudne chwile, kolarze podjeżdżali pod górę. Peleton się podzielił - dodał. Jego zdaniem problem w tym, że tych kolarzy, którzy odpadali z peletonu, autobus znowu zabierał na czoło peletonu. To aluzja to pomocy zachodnich rządów i banków centralnych, które pompowały miliardy w ratowanie upadających banków. - Bezwzględny kapitalizm teoretycznie wymagałby bankructwa banków, bo niektórzy przeszarżowali, tymczasem oni jechali dalej - mówił Bielecki.
Teraz Bielecki obawia się, że ogromna ilość pieniądza wpompowanego w gospodarkę może doprowadzić do wzrostu inflacji na świecie. - Związek pomiędzy wzrostem podaży pieniądza a inflacją jest jednym z najlepiej udowodnionych w ekonomii. Nasuwa się więc pytanie o wzrost inflacji w kolejnych latach: czy będzie to akceptowalny wzrost 4-5 proc., czy znacznie większy, będący kolejnym czynnikiem podcinającym
wzrost gospodarczy - zastanawiał się Bielecki.