GM rozstaje się z
Oplem, który od 80 lat należał do Amerykanów. Koncern z Detroit sprzeda 55 proc. akcji
Opla i jego brytyjskiej siostrzanej firmy
Vauxhall konsorcjum, które zawiązał austriacko-kanadyjski producent części samochodowych Magna International z rosyjskim państwowym bankiem Sbierbank i rosyjskim koncernem motoryzacyjnym GAZ. Amerykanie zachowają 35 proc. akcji Opla, a 10 proc. dostaną pracownicy tej firmy. Tę decyzję wczoraj zatwierdził również kontrolowany wspólnie przez GM i rząd Niemiec zarząd powierniczy, który ma 65 proc. akcji Opla. Szczegóły umowy będą szlifowane jeszcze przez kilka tygodni, a ona sama zostanie sfinalizowana za "kilka miesięcy".
Pierwsza decyzję GM ogłosiła wczoraj po południu kanclerz Niemiec Angela Merkel. - Okazało się, że cierpliwość i upór rządu Niemiec w dążeniu do celu opłaciły się. Cieszę się nad wyraz, że decyzja GM jest zgodna z tym, czego życzył sobie rząd federalny Niemiec i pracownicy Opla - powiedziała Merkel.
Niemiecki rząd już pod koniec maja uznał, że najlepszym inwestorem dla Opla będzie sponsorowane przez Rosjan konsorcjum. Latem kanclerz Merkel na dwóch szczytach z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem publicznie zapowiadała wsparcie dla przejęcia Opla przez konsorcjum z udziałem Rosjan. We wtorek minister finansów Niemiec Peer Steinbrück groził, że jeśli Magna/Sbierbank nie dostanie kontroli nad Oplem, to firma będzie musiała zwrócić 1,5 mld euro pożyczki przyznanej w czerwcu do końca tego roku.
Rząd Niemiec zapowiedział, że oprócz tej pożyczki przyzna jeszcze na rozwój Opla 4,5 mld euro pomocy - lecz tylko wtedy, gdy fabryki aut GM przejdą pod kontrolę rosyjskiego konsorcjum. Ale
Berlin nie zamierza wydawać tych pieniędzy tylko z własnej kasy. Merkel zapowiedziała wczoraj, że w najbliższych tygodniach rząd Niemiec będzie rozmawiać z rządami innych państw UE, w których są fabryki Opla, o "uczciwym podziale kosztów restrukturyzacji".
Dotyczy to także Polski, gdzie bezpośrednio i pośrednio fabryki GM dają
pracę ok. 25 tys. ludzi. W Gliwicach jest najnowsza fabryka Opla w Europie, a w Tychach spółka GM produkuje silniki Diesla do samochodów Opla. Czy rząd Niemiec już rozmawiał z naszym rządem o rachunku za utrzymanie produkcji Opli w Polsce? - Nie mam wiedzy na ten temat - poinformował wczoraj "Gazetę" rzecznik rządu Paweł Graś. - W czwartek wieczorem wicepremier Waldemar Pawlak będzie chciał przeprowadzić z rządem Niemiec konsultacje w sprawie Opla - powiedział nam Zbigniew Kajdanowski z biura prasowego resortu gospodarki.
Już wiadomo, że nowy inwestor Opla zadba przede wszystkim o fabryki w Niemczech. - Magna rozważa zakończenie produkcji aut w belgijskiej fabryce Opla w Antwerpii oraz częściowe przeniesienie produkcji z hiszpańskich zakładów w Saragossie do niemieckich zakładów w Eisenach - powiedział wiceprezes GM John Smith. Według nieoficjalnych doniesień dotąd GM rozważał wstrzymanie na dwa lata produkcji aut w Eisenach. Zdenerwowani są też Brytyjczycy, gdzie według Smitha Magna może zamknąć jedną z dwóch fabryk przejmowanych od GM.
GM zgodził się oddać kontrolę nad swoimi fabrykami aut w Europie na początku roku, zmierzał do bankructwa i z własnej kasy nie mógł wesprzeć Opla w czasie kryzysu. Berlin zgodził się pożyczyć Oplowi 1,5 mld euro, ale pod warunkiem, że GM odda kontrolę nad firmą. Amerykański koncern zgodził się w przeddzień bankructwa, które ogłosił 1 czerwca. Ale sanacja GM zakończyła się już po 40 dniach i od lipca GM odwleka transakcję z faworytem Berlina. John Smith oficjalnie mówił, że oferta Magna/Sbierbank jest nie do przyjęcia dla GM. Według Smitha lepszą ofertę złożył belgijski fundusz RHJ, który chciał tylko 3,2 mld euro pomocy (o 1,3 mld euro mniej niż rosyjskie konsorcjum). RHJ nie wykluczało też, że po sanacji Opla zwróci firmę GM. Magna/Sbierbank nie przewiduje takiej możliwości.
Amerykanie obawiali się również, że po przejęciu Opla Rosjanie skorzystają z technologii GM, aby stworzyć konkurencyjną firmę. We władzach GM spór o przyszłość fabryk w Europie był tak ostry, że jeszcze wczoraj koncern zastanawiał się, czy w ogóle nie wycofać się ze sprzedaży Opla.