- W czerwcu 2013 r. wszyscy przejedziemy na odbiór telewizji cyfrowej - mówiła Magdalena Gaj, wiceminister infrastruktury. A już w październiku tego roku ma być gotowy plan wprowadzenia naziemnej telewizji cyfrowej, który zatwierdzi rząd. Kiedy będzie gotowa ustawa o cyfryzacji? - W ciągu miesiąca będę chciała przekazać ustawę do uzgodnień międzyresortowych i społecznych - powiedziała nam minister. Ustawa ma ułatwić proces wprowadzenia naziemnej telewizji cyfrowej, oddzielając koncesję na nadawanie programu od decyzji o rezerwacji częstotliwości. Tej ostatniej potrzebuje operator multipleksu, który sam nie nadaje żadnych programów, lecz tworzy pakiet kanałów należących do nadawców.
Żeby móc korzystać z sygnału cyfrowego, trzeba mieć telewizor przystosowany do jego odbioru albo kupić dekoder. W Niemczech czy we Włoszech zakup sprzętu subsydiował rząd, ale polscy widzowie nie mogą na to liczyć.
- Jesteśmy zainteresowani udziałem w naziemnej telewizji cyfrowej - deklarował p.o. prezesa TVP Piotr Farfał (
telewizja publiczna właśnie uruchomiła nadawanie sygnału cyfrowego z satelity). - Urządzenia odbiorcze dla telewizji naziemnej będziemy certyfikować bezpłatnie i dekoder nie będzie kosztował, tak jak niektórzy mówią, 700 zł. Dużo mniej. Zaproponujemy dekodery typu combo, czyli przystosowane do obsługi telewizji satelitarnej i naziemnej - zapowiedział Farfał.
Ale cyfryzacja wymaga nie tylko nowej ustawy. Zmieniona będzie również Ustawa o radiofonii i telewizji. Kilka miesięcy temu przez media przetoczyła się dyskusja, czy koncesjonowana będzie prasa ukazująca się w internecie. Na sopockiej konferencji wątpliwości rozwiał Juliusz Braun z Ministerstwa Kultury: - Rozszerzymy zakres regulacji, ale nie proponujemy obowiązku koncesyjnego, jedynie obowiązek rejestracyjny dla nowych usług. Nie będzie też obowiązku rejestracji prasy internetowej, lecz taka możliwość.
Reżyser Agnieszka Holland i dziennikarz Tomasz Lis zwracali uwagę, że zwiększenie możliwości telewizji dzięki cyfryzacji może pogłębić tabloidyzację mediów.
Holland mówiła też o tym, jak ważna w przekazywaniu wartościowych treści jest rola telewizji publicznej: - Jak rozumieć to co mówi Kazimierz Kutz, że PO nie interesuje się telewizją publiczną i chce doprowadzić do jej zgnicia? W kraju, gdzie 60 proc. ludzi żyje poza wielkimi aglomeracjami, TV jest jedyną możliwością zetknięcia się z kulturą. Jeżeli nasze władze chcą doprowadzić do gnicia mediów publicznych, to zachowują się jak okupant zamykający szkoły.
Nikt nie potrafił odpowiedzieć, jak finansować nowe produkcje telewizyjne. A pieniędzy będzie wymagało także przeniesienie na nośniki cyfrowe i skatalogowanie już wyprodukowanych filmów, programów telewizyjnych i radiowych. Z danych przedstawionych na konferencji wynika, że w ciągu dziesięciu lat na ten cel trzeba będzie przeznaczyć 2,8 mld zł.
Konferencję Media 2013 zorganizowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Uniwersytetem Gdańskim.