Jeszcze w marcu w spółka złożyła do sądu wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu. Jednak po rozpatrzeniu sprawy sąd nie zgodził się na takie rozwiązanie. Teraz sieć została postawiona w stan upadłości, a jej majątek zostanie sprzedany. Zdaniem analityków spółka jest tak poważnie zadłużona, że nawet pozbycie się salonów w intratnych lokalizacjach i sprzedaż innych aktywów nie jest w stanie go pokryć. Prawdopodobnie Vistula Group będzie musiała spłacić je z własnych środków.
Analitycy giełdowi uważają jednak, że im prędzej Vistula rozwiąże problem Galerii Centrum, tym lepiej na tym wyjdzie. Vistula chce w najbliższym czasie skupić się na rozwoju swoich podstawowych, najbardziej rozpoznawalnych marek. Przypomnijmy, że strata netto całej grupy za ubiegły rok wyniosła ponad 160 mln zł.
Zdaniem Piotra Hamana, eksperta rynku handlowego z firmy Merchandiser, głównym powodem, dla którego sieć musiała upaść jest brak konsekwencji w polityce handlowej.- Przez prawie 10 lat swojego istnienia Galeria przechodziła różne metamorfozy.- mówi Haman.- Raz sprzedawała luksusową odzież wysokiej jakości, potem wprowadziła marki własne, których jakoś pozostawiała wiele do życzenia. W końcu zaczęła działać z franczyzobiorcami innych sieci odzieżowych np.
H&M. Takich zmian nie lubią klienci.- dodaje. Ekspert uważa, że jednym atutem sieci były ostatnio dobrze zlokalizowane salony. Tylko dzięki nim firma utrzymywała się na powierzchni, jednak kiedy zaczął się kryzys to nie wystarczyło, żeby utrzymać sklepy.
Firmy z sektora odzieżowego, zdaniem ekspertów przeżywają trudne chwile bo banki zakręciły im kurek z kredytami. Przemysław Kwiecień, główny ekonomista Domu Maklerskiego X-Trade Brokers, uważa, że Vistula jest najbardziej jaskrawym tego przykładem. Firma swoje plany inwestycyjne budowała na założeniu, że dostanie wsparcie kredytowe od banku. Kiedy rynek odzieżowy załamał się, Vistula w dużym stopniu straciła dostęp do finansowania bieżącej działalności i zaplanowanych inwestycji.
- Mimo fantastycznych lokalizacji jakie miała Galeria Centrum coś zawiodło w strategii biznesowej. Inwestorzy Vistuli pogodzili się z tym faktem i czekają na wyprzedaż majątku, którą zajmie się
syndyk. To może trwać nawet kilka miesięcy - zauważa Jan Rekowski, ekspert rynku kapitałowego w BZ WBK.
Co się stanie ze sklepami zajmowanymi przez Galerię Centrum? Zdaniem Rekowskiego teraz umowy z dzierżawcami zostaną rozwiązane i zarządzający powierzchnią będzie szukał nowych klientów. Na rynkach lokalnych jest to duża szansa dla małych graczy, którzy lepiej będą potrafili trafić w potrzeby klienta.