Wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Radosław Dudziński zapowiedział, że skutkiem zmniejszonych dostaw rosyjskiego gazu może być deficyt tego surowca w naszym kraju. Odczują to przede wszystkim odbiorcy przemysłowi
Zdaniem Dudzińskiego pod koniec roku zabraknie 0,5 mld metrów sześciennych surowca. Wszystko dlatego, że jeden z pośredników RosUkrEnergo, od którego kupujemy rosyjski gaz, nie realizuje swojego kontraktu. Co prawda Gazprom zwiększył swoje dostawy, ale to nie pokryje w pełni zapotrzebowania w naszym kraju.
Problemu nie widzi jednak Ministerstwo Gospodarki. "W sezonie jesienno-zimowym 2009/2010 damy sobie radę. Tak naprawdę mamy czas do lata 2010 roku na osiągnięcie porozumienia międzyrządowego z Rosjanami. Nie musimy niczego uzgadniać w pośpiechu" - powiedział "Pulsowi Biznesu" dyrektor Departamentu Ropy i Gazu resortu gospodarki Maciej Kaliski.