Ponad 15 tys. mieszkańców hiszpańskiej Saragossy protestowało w sobotę przeciw planom przeniesienia z tamtejszej fabryki Opla części produkcji do Eisenach w Niemczech.
Przeniesienie części produkcji opli corsa z Hiszpanii do Niemiec planuje konsorcjum austriacko-kanadyjskiej firmy Magna i rosyjskiego Sbierbanku, które rząd Niemiec wybrał na nowego inwestora Opla. W zeszłym tygodniu pod presją Berlina ten wybór zaakceptował General Motors kontrolowany przez administrację prezydenta USA Baracka Obamy. Przeniesienie Corsy do Niemiec ma zapewnić pracę Niemcom, bo GM planował na dwa lata wstrzymanie produkcji w Eisenach. Hiszpanie obawiają się, że zapłacą za to masowymi zwolnieniami. Według hiszpańskich związkowców zakład w Saragossie, w którym 7,5 tys. robotników produkuje 500 tys. aut rocznie, to najbardziej wydajna fabryka Opla w Europie. Ale po przeniesieniu produkcji do mniej wydajnych zakładów w Niemczech wydajny zakład w Saragossie wpadanie w straty i będzie potrzebować subwencji od rządu w Madrycie - obawiają się hiszpańscy związkowcy. - To byłby początek końca dla przemysłu samochodowego w Aragonii - ostrzegają związkowcy. Burmistrz Saragossy wezwał premiera Hiszpanii José Zapatero, by osobiście włączył się w obronę zakładów Opla.