Biznes Ludzie Pieniądze

Odc. 14: "Rarka Plusa", czyli tanie rozmowy. Ale co Plus ukrył w reklamie?

Reklamę prześwietlił Maciej Samcik
21.09.2009 , aktualizacja: 28.09.2009 07:57
A A A Drukuj
- Rarka Plusa... To nie jest przypadkiem taki szok literacki? - pyta konfidencjonalnym szeptem klient w punkcie handlowym Plus GSM. Sprzedawca jest zmieszany. Milczy. Mijają sekundy. Wreszcie klient jeszcze bardziej ścisza głos i dodaje: - Brawo!
Sieć komórkowa Plus
fot. Plus
Sieć komórkowa Plus
Jak Plus (GSM) gra Prusem (Bolesławem)

To nie żaden rebus, tylko najnowszy klip ze słynnej już serii reklamówek Plusa z udziałem kabaretu Mumio. Jeden z bardziej abstrakcyjnych, jakie widziałem. No bo co łączy telefony komórkowe z "Lalką" Bolesława Prusa, którą każdy z nas zna ze szkolnych lektur? Nic. Jednak główny cel tej reklamówki, czyli zwrócenie uwagi odbiorcy, został chyba osiągnięty. "Rarka Plusa" na pewno zostanie dostrzeżona, choć większego sensu w niej nie ma.

Co sprawiło, że zająłem się reklamówką Plus GSM? Po ponad dwóch latach prześwietlania reklam banków i innych instytucji finansowych uznałem, że czas wyskoczyć z kolein. Przecież nie tylko banki upiększają w reklamach rzeczywistość, prawda?

29 groszy (prawie) do wszystkich

Plus GSM też nie ma tu zupełnie czystego sumienia. "Rarka Plusa" może i jest niezłym pakietem, ale nie tak dobrym, jak sugeruje to reklama. "29 groszy za minutę do wszystkich oraz Samsung z GPS" - zachęca w spocie lektor. Ale tak naprawdę nie do wszystkich, bo na ekranie bardzo małymi literkami doprecyzowano, że ta niska stawka nie dotyczy połączeń do sieci Play. Dzwoniąc na numer Play, zapłacimy aż 72 gr za minutę. Na szczęście w "Rarce Plusa" jest też pakiet darmowych minut wliczonych w abonament, który obowiązuje przy połączeniach do wszystkich sieci, łącznie z Play.

Porozmawiasz za darmo, ale za SMS-y płać

Kłopot w tym, że sama "Rarka" zawiera dodatkowe ograniczenia, o których reklama nie napomyka. Przede wszystkim, żeby mieć pakiet darmowych minut i połączenia poza pakietem do (prawie) wszystkich za 29 gr, trzeba z Plusem podpisać umowę na dwa lata. Po drugie, najtańszy abonament kosztuje aż 55 zł. To o 20-25 zł więcej niż w innych ofertach, czy to Plusa, czy konkurencji. A więc "Rarka" ma dwie twarze - tanie minuty, ale długa umowa i dość wysoki abonament.

I jeszcze coś - darmowych minut w ramach abonamentu (w najtańszym, za 55 zł, jest ich 120 miesięcznie) nie da się wymienić na SMS-y i MMS-y. Za każdy SMS, licząc już od pierwszego wysłanego, płaci się po 18 gr, a za MMS - 40 gr. Dla tych, którzy z telefonu ślą dużo wiadomości tekstowych, "Rarka" może okazać się nie dość tania.

W konkurencyjnej sieci Orange za porównywalny cenowo pakiet (55 zł w miesiącu) dają co prawda tylko 100 darmowych minut, ale można je wymienić na 275 gratisowych SMS-ów lub 137 MMS-ów. Inna sprawa, że po wyczerpaniu limitów wliczanych do abonamentu w Orange za minutę rozmowy płaci się 55 gr, a za SMS - 20 gr. Czyli więcej niż w "Rarce".

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    59 głosów