Biznes Ludzie Pieniądze

Kryzys wpędza miliony ludzi w ubóstwo

Nina
21.09.2009 , aktualizacja: 21.09.2009 16:45
A A A Drukuj
W 2010 r. będzie blisko 1,5 mld ludzi, którzy żyją za mniej niż 1,25 dolara dziennie, czyli 105 zł miesięcznie
Ciągle przeżywamy echa kryzysu finansowego
Ciągle przeżywamy echa kryzysu finansowego
Wskutek kryzysu coraz więcej ludzi na całym świecie popada w skrajne ubóstwo. Eksperci Banku Światowego przewidują, że pod koniec przyszłego roku liczba osób, które żyją za mniej niż 1,25 dol. dziennie, wzrośnie o 89 mln. Takie osoby na miesięczne utrzymanie mogą przeznaczyć co najwyżej równowartość 105 zł. - Z powodu kryzysu mogą zostać skasowane wydatki rzędu 11,6 mld dol., które miały zostać przeznaczone na finansowanie edukacji, opieki zdrowotnej, opiekę społeczną i inwestycje infrastrukturalne w najsłabiej rozwiniętych krajach - przestrzega Robert Zoellick, szef Banku Światowego, przed rozpoczynającym się w czwartek szczytem w Pittsburghu, na który zjadą się przedstawiciele 20 najbogatszych gospodarek świata.

Zoellick wylicza obszary, w które kryzys uderzył najbardziej. Kraje słabo rozwinięte cierpią przede wszystkim z powodu załamania w światowej wymianie handlowej. Popyt na ich produkty - głównie surowce i produkty rolne, które na rynku amerykańskim i europejskim muszą konkurować z subsydiowaną produkcją lokalną - spadł o 5-10 proc. Mniej swoim rodzinom przesyłają też imigranci pracujący w krajach wysokorozwiniętych - Bank Światowy szacuje, że w tym roku prześlą oni 5-7 proc. mniej niż w 2008 r. Ubogie kraje cierpią też z powodu mniejszej liczby przyjeżdżających turystów - od stycznia do kwietnia światowe przychody z turystyki spadły o 8 proc.

Drastycznie rośnie też bezrobocie: w Kambodży pracę straciło 62 tys. pracowników przemysłu odzieżowego (w którym 90 proc. zatrudnionych to kobiety), a spadające ceny miedzi pociągnęły za sobą masowe zwolnienia w kopalniach w Zambii.

Dominique Strauss-Kahn, który stoi na czele Międzynarodowego Funduszu Walutowego - bliźniaczej instytucji Banku Światowego - przyłącza się do Zoellicka i apeluje, żeby bogate kraje pomogły biedniejszym wydobyć się z kryzysu, który został przecież wywołany przez rozwinięte gospodarki. Ale podkreśla też, że państwa słabo rozwinięte radzą sobie ze skutkami kryzysu nadspodziewanie dobrze.

MFW pożycza pieniądze państwom, które doświadczają poważnych problemów finansowych - w ostatnim czasie z pomocy skorzystały m.in. Łotwa, Ukraina, Węgry, Rumunia i Serbia. Pomoc finansowa jest jednak obwarowana szeregiem warunków - głównie obniżenia deficytu budżetowego, cięcia wydatków publicznych i przyspieszenia prywatyzacji. Specjaliści amerykańskiego Centrum Analiz Gospodarczych i Politycznych (Centre for Economic and Policy Research) twierdzą jednak, że terapia szokowa, którą pogrążonym w kryzysie krajom funduje MFW, często przedłuża problemy gospodarcze i utrudnia tym państwom rozwój.

1,4 mld osób na świecie żyje za mniej niż 105 zł miesięcznie. Tymczasem - jak wynika z raportu banku Merrill Lynch i firmy Capgemini - 8,6 mln bogaczy skupia w swoich rękach majątek wart 32,8 bln dol. To tak, jakby obywatele państwa wielkości Czech dysponowali 90-krotnością produktu krajowego brutto Polski.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów