Biznes Ludzie Pieniądze

Bez badań technicznych do rejestracji używanych aut z importu

Andrzej Kublik
21.09.2009 , aktualizacja: 22.09.2009 10:55
A A A Drukuj
Od dziś można zarejestrować używane auto z importu, które przywieziono na lawecie, bo po wypadku nie mogło samo jeździć. A Ministerstwo Infrastruktury przekreśliło szanse na uszczelnienie przepisów.


Od 22 września nie będą wymagane dodatkowe badania techniczne używanych aut z importu przed ich pierwszą rejestracją w Polsce - zdecydował Sejm, uchwalając pół roku temu nowelizację ustawy Prawo ruchu drogowego. Wystarczy, by w zagranicznym dowodzie rejestracyjnym była data kolejnej kontroli.

Zniesienia tych badań domagała się Komisja Europejska. Zdaniem Brukseli ograniczało to import używanych aut do Polski (chociaż Polacy biją rekordy świata, sprowadzając około 1 mln gratów rocznie). Brukseli nie podobało się też, że szczegółowe badania przed rejestracją były nieco droższe od okresowych badań technicznych dla wszystkich aut jeżdżących już po Polsce.

Polska nie chciała zmienić przepisów, bo prawo UE zezwala na dodatkowe badania ze względu na bezpieczeństwo drogowe i ochronę środowiska. KE pozwała nas więc do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ten orzekł, że nasze przepisy naruszają europejskie prawo swobodnego przepływu towarów. Rząd nie zastanawiał się nad poprawą prawa. Po prostu zrezygnował z kontroli technicznej używanych aut z importu, a Sejm to uchwalił.

Jednak do wczoraj nie ogłoszono w Dzienniku Ustaw dwóch rozporządzeń ministra infrastruktury wprowadzających w życie nowe przepisy. Nic dziwnego, bo dopiero w ostatni piątek podpisał je wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz.

Nowe przepisy powinny wejść w życie po 14 dniach od daty publikacji. Ministerstwo Infrastruktury skorzystało jednak z zapisu, że "w uzasadnionych przypadkach" można wprowadzić nowe przepisy nawet w dniu ogłoszenia. "Brak nowych regulacji uniemożliwiłby z dniem 22 września przeprowadzanie badań technicznych pojazdów w Polsce" - tłumaczy ministerstwo.

Jednak wcześniej resort infrastruktury bardzo powoli szykował zmiany.

Według ustawy nowe rozporządzenia o badaniach technicznych miały być ogłoszone już pod koniec czerwca, ale ich projekty Ministerstwo Infrastruktury przekazało do konsultacji dopiero 13 sierpnia, w środku wakacji. W efekcie - przyznaje ministerstwo - w ogóle nie uwzględniono propozycji zmian "systemowych" poprawiających działanie stacji diagnostycznych, bo takie zmiany wymagałyby co najmniej trzech miesięcy na uzgodnienia z KE - twierdzi Ministerstwo Infrastruktury.

- Na nasze drogi mogą trafić auta w fatalnym stanie technicznym. Urzędnicy nie mają obowiązku sprawdzać, czy samochód przyjechał na własnych kołach, czy na lawecie - mówił "Gazecie" Kazimierz Zbylut, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

Zmiana przepisów może też ułatwić życie złodziejom. Wystarczy zarejestrować auto skasowane w wypadku i wycięty z niego numer identyfikacyjny umieścić w takim samym modelu skradzionego samochodu. - Zmiana przepisów ułatwi oszustwa, które ograniczał wymóg kontroli technicznej przed rejestracją - przyznaje Jakub Faryś, szef Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    43 głosy