Wynagrodzenia szefów firm nie spadały nawet wtedy, gdy sytuacja kierowanych przez nich przedsiębiorstw się pogarszała - wynika z analizy, przeprowadzonej przez "Guardian". Gazeta sprawdziła, czy w ciągu ostatnich 7 lat akcjonariusze karali prezesów firm za gorsze wyniki finansowe. Okazuje się, że nie! Wręcz przeciwnie - wielu z nich zarabiało tym więcej, im mniej warta była firma.
Najlepiej widać to na przykładzie największych spółek, wchodzących w skład indeksu FTSE 100 - w latach 2000-2008
wynagrodzenia prezesów skoczyły o 80 proc., podczas gdy indeks spadł o 30 proc. Nawet ci, których
pensje zostały ograniczone, kończąc pracę w firmie dostawali do ręki "
złote parasole" - pożegnalne wynagrodzenia, idące w dziesiątki milionów funtów.-
informuje "Guardian" - Niewielu akcjonariuszy korzysta ze swojego prawa sprzeciwu wobec astronomicznym wynagrodzeniom szefów firm. Tymczasem to właśnie w rękach właścicieli leży to, czy pensje prezesów będą powiązane z długofalowymi wynikami firm - mówi Alan MacDougall, kierujący organizacją PIRC (która sprawdza, czy spółki giełdowe postępują zgodnie z zasadami
corporate governance).
Autorzy raportu zwracają uwagę na to, że ten rok jest bezprecedensowy pod względem ilości sprzeciwów wobec astronomicznych pensji. Akcjonariusze oprotestowali i ostatecznie większością 90 proc. głosów odrzucili raport finansowy
Royal Bank of Scotland za wielomilionową odprawę, przyznaną byłemu prezesowi, Sir Gredowi Goodwinowi. Pensję ścięto też szefowi Shella.
W Polsce najwięcej emocji budzą pieniądze, jakie zgarniają szefowie banków - najlepiej wynagradzani dostają rocznie 5-6 mln zł. Komisja Nadzoru Finansowego i Związek Banków Polskich opracowują zbiór zasad, które pozwolą uzależnić pensje prezesów od długofalowych wyników finansowych banków. - Rzeczywistą wartość podejmowanych przez zarządy decyzji można ocenić dopiero po kilku latach. Na przykład, jakość portfela kredytowego można ocenić dopiero po ok. 5 latach, bo dopiero wtedy widać, ilu klientów rzeczywiście obsługuje zaciągnięte pożyczki - mówi Adam Płociński, szef pionu międzysektorowego w KNF.