W ciągu siedmiu lat swojej działalności na japońskim rynku amerykańska sieć tanich supermarketów Wal-Mart nigdy nie przyniosła zysku. Od listopada zeszłego roku sprzedaż jednak rośnie, a w tym roku spodziewane są pierwsze zyski.
Podczas gdy dla jednych kryzys oznacza spadek przychodów większą liczbę klientów, innym przynosi. LVMH Moët Hennessy
Louis Vuitton odnotował w pierwszych sześciu miesiącach 2009 roku 20-procentowy spadek sprzedaży. Jest to tym bardziej zaskakujące, że torebki Louis Vuitton należały dotychczas do ulubionych akcesoriów Japończyków.
Firma konsultingowa McKinsey & Company jest zdania, że japoński rynek dóbr luksusowych jest jednym z najsilniej dotkniętych kryzysem. Nowa generacja japońskich "fashionistów" nie aspiruje już do luksusowych marek. Pojawia się nowa
moda mieszania ubrań z second-handów, które wyrastają w Japonii jak grzyby po deszczu. "Nie jestem w ogóle przywiązana do Luis Vuitton" - deklaruje dziewiętnastoletnia Izumi Hiranuma.
Zmieniły się też przyzwyczajenia żywieniowe Japończyków. Zamiast drogich egzotycznych owoców, kupują częściej tanie banany z
importu. - Od zeszłego roku kupuję mniej owoców ze względu na koszty - mówi Maki Kudo.
Ekonomiści podkreślają, że w 2008 roku przeciętne wydatki gospodarstw domowych w Japonii spadły o rekordowe 762 dol. w porównaniu do zeszłego roku. Również
bezrobocie znajduje się w Japonii na rekordowo wysokim poziomie 5,7 proc.