Wczoraj Azjatycki Bank Rozwoju (ADB) podniósł prognozy
wzrostu gospodarczego dla państw rozwijających się tamtego regionu. Są one dużo lepsze niż ADB zakładał jeszcze kilka miesięcy temu. Według niego 44 wschodzące gospodarki Azji wzrosną w tym roku łącznie o 3,9 proc. Jeszcze w maju prognozy mówiły o 3,4-proc. wzrośnie. Jeszcze lepiej ma być w przyszłym roku. Wtedy wzrost ma sięgnąć 6,4 proc., wobec prognozowanych w maju 6 proc.
Reakcja giełd była natychmiastowa. Południowokoreańska KOSPI wzrosła na zamknięciu o 1,38 proc., do najwyższego poziomu od czerwca ubiegłego roku. Indeksy w Indiach zyskały niespełna 1 proc., a w Tajlandii i w Singapurze ponad 1 proc. Nie pracowały giełdy w Malezji, Indonezji i Pakistanie oraz w Japonii - z okazji dnia szacunku dla strasznych.
Negatywnie na ich tle wyróżniała się chińska giełda. The Shanghai Composite spadł o 2,3 proc., do najniższego poziomu od 7 września. Indeks w dół pociągnęły notowania Tangshan Iron & Steel Co., która potaniała o 7,4 proc. Pozytywnie zaskoczyła China Mobile, największy operator telekomunikacyjny na świecie. Jej akcje podrożały o 1,7 proc.