Biznes Ludzie Pieniądze

Przybywa wezwań zagranicznych inwestorów na polskie spółki

Tomasz Prusek
22.09.2009 , aktualizacja: 22.09.2009 17:54
A A A Drukuj
Amerykański koncern oponiarski Goodyear ogłosił wezwanie na akcje fabryki opon Dębica. Poszedł w ślady hiszpańskiego Dragadosu, który bierze Pol-Aquę i duńskiego NKT Cables wykupującego d. śląskie Kable
GPW
GPW
SERWISY
Goodyear płaci po 59,52 zł za akcję. To mniej niż wynosił we wtorek kurs giełdowy Dębicy. Na otwarciu płacono za akcję 63,70 zł. Inwestorzy zareagowali na ofertę Goodyeara z rozczarowaniem. Po komunikacie o wezwaniu i podaniu niższej ceny od bieżącego kursu papiery potaniały. Na zamknięciu kosztowały 62,75 zł.

Tymczasem na GPW panowała we wtorek świetna koniunktura - WIG20 zyskał aż 5,1 proc.

Obecnie Amerykanie kontrolują blisko 66 proc. akcji Dębicy. Na pozostałe papiery w wezwaniu chcą wyłożyć prawie 280 mln zł. Akcjonariuszom proponują cenę skupu, która jest wyższa o 10,5 proc. od średniej z ostatnich sześciu miesięcy. Wezwanie rozpocznie się 12 października i zakończy 10 listopada.

Goodyear nie podał w wezwaniu czy ma zamiar utrzymać akcje Dębicy w obrocie giełdowym. Jest akcjonariuszem strategicznym polskiej spółki od 1995 r. Drugim co do wielkości współwłaścicielem Dębicy jest PZU Asset Management - 7,3 proc. akcji. Nie udało nam się uzyskać komentarza PZU AM w tej sprawie.

Obecnie trwają dwa inne głośne wezwania na znane polskie spółki. Hiszpańska firma budowlana Dragados chce przejąć 65,5 proc. akcji firmy budowlano-inżynieryjnej Pol-Aqua, która buduje m.in. Stadion Narodowy w Warszawie. We wtorek poinformowała, że transakcji nie sprzeciwia się Komisja Europejska.

Do 100 proc. swój pakiet chce powiększyć swój udział w d. śląskich Kablach duński NKT Cables. Inwestor ma już 75,5 proc. akcji i za pozostałe płaci po 29 zł. Ogłosił wezwanie, bo chce wycofać polską spółkę z giełdy. Śląskie Kable należały do pierwszej piątki firm notowanych na inauguracyjnej sesji GPW 16 kwietnia 1991 r.

- Zachowanie zagranicznych inwestorów strategicznych w polskich spółkach jest bardzo rozsądne. Wiedzą co robią, bo już za nami najtrudniejszy okres w giełdowej koniunkturze. To sygnał, że oczekują poprawy sytuacji gospodarczej i wyników firm. Zatem kiedy nie kupować jak nie teraz, kiedy ceny są jeszcze niskie. Za rok-dwa będzie drożej - powiedział "Gazecie" Adam Ruciński, doradca inwestycyjny z Kancelarii Audytorów i Doradców Ruciński i Wspólnicy, b. członek Rady Giełdy, b. prezes Związku Maklerów i Doradców.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów