Choć dziś zastanawiamy się głównie, jak bardzo na kryzysie ucierpiał nasz wzrost gospodarczy, to możemy się pocieszyć, że 2008 rok był lepszy, niż do tej pory sądziliśmy
Rośnie inflacja, spadają zyski z lokat i obligacji
GUS podał w środę trzeci już szacunek produktu krajowego brutto. Według tej instytucji w 2008 roku zwiększył się on o całe 5 proc. Wcześniej GUS podawał, że wzrost wyniósł 4,9 proc.
Po ponownym przeliczeniu okazało się, że wyższa niż we wcześniejszych szacunkach była konsumpcja prywatna - wzrosła o 5,9, a nie o 5,4 proc. Drugi najważniejszy motor napędzający wzrost gospodarczy to inwestycje. Ich dynamika wyniosła 8,2 proc., czyli dokładnie tyle, ile wcześniej szacowano.
Lepsze dane za 2008 rok oznaczają jednak, że skala spowolnienia w tym roku będzie większa. Według ekonomistów tegoroczny wzrost gospodarczy nieznacznie przekroczy 1 proc.