By przyciągnąć producenta komputerów do Polski, nasz rząd obiecał warte ok. 200 mln zł transze gotówkowe oraz zwolnienia z podatków. Ale już pierwsza wypłata, która miała wpłynąć do Della rok temu, została wstrzymana przez Komisję Europejską. Ta chciała sprawdzić, czy takie wsparcie nie naruszy zasad konkurencji na europejskim rynku komputerów. Weryfikacja trwała niemal rok. - Po szczegółowej ocenie Komisja stwierdziła, że projekt inwestycyjny przyczyni się do rozwoju regionu łódzkiego, a korzyści są większe niż potencjalny negatywny wpływ na konkurencję i handel - informuje Marta Angrocka-Krawczyk z wydziału prasowego polskiego przedstawicielstwa Komisji Europejskiej.
Neelie Kroes, komisarz ds. konkurencji, potwierdza, że projekt przyniesie regionowi nowe miejsca
pracy.
W styczniu Dell zadecydował o zamknięciu działającego przez 18 lat zakładu w irlandzkim Limerick. Był to największy pracodawca w regionie, pracę w samym tylko Dellu straciło 2 tys. osób, a wraz z poddostawcami i spółkami powiązanymi - nawet ponad 10 tys.
Komisja stwierdziła jednak, że utrata miejsc
pracy w Irlandii nie jest wynikiem pomocy przyznanej przez władze polskie.
Montowanie komputerów z Irlandii będzie w większości przeniesione do Polski. Na razie powstało w
Łodzi kilkadziesiąt dodatkowych stanowisk pracy. - Dell czekał na decyzję dotyczącą pomocy publicznej - nie ukrywa Jacek Saryusz-Wolski, europoseł. - Teraz może zacząć rozwijać zakład, budować w Łodzi nowe linie. To dlatego tak bardzo istotna jest decyzja Komisji dla miasta i całego regionu.
Saryusz-Wolski szacuje, że w wyniku pomocy i przenosin z Irlandii
Łódź zyska kolejnych kilkaset etatów. - A to nie jest proste montowanie komputerów. To jest
praca przy nowych technologiach - mówi.
Dell liczby nowych miejsc pracy na razie nie podaje. - Na gorąco mogę tylko powiedzieć, że bardzo się cieszymy i czekamy na przelew pieniędzy - mówi Rafał Branowski, rzecznik Della w Polsce.
Na decyzję spółka czekała niemal rok. Pierwszy termin na jej podjęcie wyznaczony był przed tygodniem. Ale wtedy zapadłaby tuż przed wizytą José Manuela Barrosa w Irlandii. Przewodniczący Komisji Europejskiej był w ubiegłym tygodniu w Limerick, gdzie ogłosił m.in. przeznaczenie 14,8 mln euro dla 2 tys. zwolnionych pracowników irlandzkiej fabryki Della. Prawdopodobnie nie chciał, by jednocześnie dowiedzieli się oni o zgodzie na pomoc dla amerykańskiego zakładu w Polsce. Tym bardziej że niebawem Irlandczycy mają wypowiedzieć się w sprawie traktatu lizbońskiego.
Dell przyszedł do Łodzi w 2007 r. Zatrudnia ok. 1,9 tys. pracowników.