Już prawie rok rząd myśli, jak zachęcić kierowców do zakupu nowych aut - mówiła wczoraj w Sejmie wiceminister gospodarki Grażyna Henclewska. Nie dodała, że rząd dawno zamroził prace nad takimi zachętami.
Co trzecie
auto na naszych drogach ma od 16 do 20 lat. Polacy co rok kupują około 300 tys. nowych aut, ale jednocześnie importują cztery razy więcej używanych pojazdów - mówił wczoraj w Sejmie poseł PO Michał Szczerba. Chciał się dowiedzieć, co rząd robi, by zachęcić Polaków do kupowania nowych, ekologicznych samochodów.
Wiceminister gospodarki Grażyna Henclewska zapewniała, że rząd zajmuje się tą sprawą. A konkretnie zajmuje się tym specjalny międzyresortowy zespół ds. wzrostu konkurencyjności przemysłu motoryzacyjnego, powołany przez premiera jeszcze w listopadzie. Działa też minister gospodarki, który przedstawił wstępną koncepcję proekologicznego pakietu zwiększającego popyt na nowe
samochody - mówiła Henclewska. Jak wyjaśniła, chodziło o zastąpienie podatku akcyzowego od samochodu, liczonego od wartości
auta (jest najniższy przy imporcie
samochód najtańszych, a więc często mocno wyeksploatowanych), przez podatek ekologiczny, zależny od zawartości trucizn w spalinach samochodu. Dodatkowo minister gospodarki chciał wprowadzić premie dla nabywców nowych aut, którzy oddadzą na złom stary pojazd.
Do jakich konkretnych pomysłów na zachęcenie Polaków doszedł rząd, skoro już niemal rok się nad tym zastanawia? O tym wiceminister Henclewska nie powiedziała. Faktycznie - nie ma o czym mówić.
Wiosną prace nad zamianą podatku akcyzowego przez podatek ekologiczny od międzyresortowego zespołu przejęło Ministerstwo Finansów i szybko pomysł odłożono na półkę. - Rząd nie ma projektu takiego nowego podatku i nie ma go w planach - zapowiedział w połowie czerwca wiceminister finansów Jacek Kapica na posiedzeniu sejmowej komisji ochrony środowiska. Dwa tygodnie później międzyresortowy zespół ds. wzrostu konkurencyjności
motoryzacji - kierowany przez wiceminister Henclewską - formalnie postanowił, że "czasowo" zawiesza prace nad zamianą akcyzy na podatek ekologiczny. I w połowie lipca rząd przyjmując swój program prac legislacyjnych do końca br., nie przewidział w nim prac nad podatkiem zachęcającym do zakupu nowych samochodów.
Wręcz przeciwnie. Rząd postanowił ułatwić import używanych samochodów, znosząc w zeszłym tygodniu obowiązek kontroli stanu technicznego używanych aut z importu przed ich rejestracją w Polsce. Nowe przepisy w tej sprawie Ministerstwo Infrastruktury wprowadziło w nadzwyczajnym trybie, praktycznie z dnia na dzień. Zatwierdził to wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz, który działa w zespole niemal od roku zastanawiającym się, jak Polaków zachęcić do nowych aut.
Na razie rząd skutecznie i bezzwłocznie podejmuje tylko takie działania, które ułatwiają import używanych samochodów. O zachętach do zakupu nowych samochodów rząd nieustannie tylko mówi.