Prezydent Francji ma dziś złagodzić swoje stanowisko w sprawie wynagrodzeń w sektorze bankowym. Zamiast domagać się ściśle określonych limitów, będzie tylko naciskał, by temat restrukturyzacji wynagrodzeń został podjęty na forum G20.
Francuska minister finansów Christine Lagarde na wrześniowym spotkaniu w Londynie w gronie swoich odpowiedników z krajów G20 bardzo kategorycznie zapowiadała cięcia wynagrodzeń bankierów we Francji, nawet gdyby Wielka Brytania i Stany Zjednoczone nie zdecydowały się na ten krok - czytamy w serwisie Timesonline.
Wygląda jednak na to, że choć temat z pewnością zostanie podjęty, nastroje przywódców są nieco mniej bojowe. Dotychczas Europa reprezentowała bardziej radykalne stanowisko w tej sprawie, podczas gdy Wielka Brytania i Stany Zjednoczone uważały, że ściśle określone limity premii w bankowości nie są potrzebne i idą zbyt daleko. Oba kraje anglosaskie popierały za to ostrzejsze wymagania kapitałowe w stosunku do banków. Zbyt niskie rezerwy kapitałowe uważają za główne źródło ich kłopotów w czasie ostatniego kryzysu.