SKOK-i to największa w Polsce organizacja parabankowa. Obsługuje prawie 2 mln Polaków, którzy powierzyli kasom już prawie 10 mld zł depozytów. W odróżnieniu od banków SKOK-i mają prowadzić działalność niezarobkową, więc przez długie lata cieszyły się zwolnieniami podatkowymi. W dalszym ciągu nie podlegają nadzorowi bankowemu, nie muszą płacić składek do Narodowego Banku Polskiego, nie są też objęte systemem
gwarancji depozytów (nie składają się więc na
Bankowy Fundusz Gwarancyjny).
SKOK-i od dłuższego czasu rywalizują z bankami. Choć zostały powołane jako lokalne organizacje samopomocowe, które miały działać przy parafiach, zakładach
pracy i na osiedlach, obecnie coraz częściej przypominają bankowe molochy. Największy na rynku SKOK Stefczyka obsługuje kilkaset tysięcy ludzi w całej Polsce.
Posłowie już od kilku lat chcieli na nowo uregulować działalności SKOK-ów. Prace szły jednak jak po grudzie, a w każdej kolejnej kadencji parlamentu były ważniejsze sprawy do załatwienia. Teraz wreszcie posłowie doprowadzili kwestię nowych regulacji nad SKOK-ami do końca.
W czwartek wieczorem Sejm przyjął zgłoszony przez posłów Platformy Obywatelskiej projekt ustawy o SKOK. Za uchwaleniem ustawy głosowało 269 posłów, 155 było przeciw (głównie z PiS), a jeden się wstrzymał. Według posła Sławomira Neumanna, który z ramienia partii rządzącej pilotował prace nad ustawą, zwiększy ona bezpieczeństwo zgromadzonych w SKOK-ach pieniędzy Polaków.
Kasa Krajowa traci (prawie) wszystko Gdy ustawa wejdzie w życie (czyli trzy miesiące po uzyskaniu podpisu prezydenta), pełnię władzy nad SKOK-ami straci Kasa Krajowa. Dziś "krajówka" jest jednocześnie organizacją skupiającą wszystkie SKOK-i i je nadzorującą. Prezesem Kasy Krajowej jest trójmiejski biznesmen Grzegorz Bierecki, niegdyś działacz "Solidarności". Pośrednio (poprzez fundację, w której jest szefem) kontroluje on 75,01 proc. udziałów w Kasie Krajowej, łącząc funkcje właściciela, prezesa i nadzorcy całego systemu.
I właśnie zmiana tej niezdrowej sytuacji była głównym celem posłów. Zgodnie z ustawą SKOK-i będą nadzorowane przez Komisję Nadzoru Finansowego, tak samo jak banki. Kasa Krajowa straci większość swoich uprawnień. Zaś Grzegorz Bierecki nie będzie mógł już pośrednio kontrolować Kasy Krajowej. Udziały w "centrali" będą mogły mieć już tylko same SKOK-i - każdy po jednym głosie. To oznacza również osłabienie największego SKOK-u Stefczyka, który uchodzi za "faworyta" Biereckiego. To głównie SKOK Stefczyka jest promowany na wpływowych antenach mediów o. Tadeusza Rydzyka.
Z zapisami ustawy nie zgadzają się posłowie PiS. Jarosław Stawiarski z PiS wyraził opinię, że nowe przepisy dyskryminują SKOK-i i wpłyną negatywnie na stabilność całego polskiego systemu finansowego. PiS jest sceptyczny pomimo tego, że posłowie w ostatniej chwili wykreślili z ustawy niektóre najbardziej radykalne pomysły. Np. ten, by nakazać największym SKOK-om przekształcenie się w banki. - Przyjęliśmy krytykę Kasy Krajowej, która była przeciw takiemu zapisowi - wyjaśnia poseł Neumann z PO.
Opozycja mówi: pas Opozycja miała aż 88 poprawek do ustawy, ale widząc, że nic nie wskóra, wycofała większość z nich. Odrzucona została natomiast poprawka PiS, która miała umożliwić SKOK-om wykonywanie czynności typowych dla banków. Chodzi m.in. pośrednictwo w dokonywaniu przekazów pieniężnych oraz możliwość dystrybucji jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Już wcześniej trybunał Konstytucyjny orzekł, że SKOK-i nie mogą również udzielać długoterminowych kredytów hipotecznych.
O "diabelskich" pożyczkach w SKOK-u
Czytaj na blogu Macieja Samcika Po wejściu w życie ustawy wszystkie SKOK-i będą musiały przejść obowiązkowy audyt, by Komisja Nadzoru Finansowego wiedziała jaka jest ich sytuacja ekonomiczna. Minimalne wymogi formalne dla członków zarządów kas będzie ustalało Ministerstwo Finansów (dziś są to uprawnienia Kasy Krajowej) . Członkowie zarządu Kasy Krajowej będą mieli zakaz pracy w SKOK-ach (by uniknąć konfliktu interesów). Prezes Kasy Krajowej, tak samo jak prezesi banków, przed objęciem funkcji będzie musiał uzyskać zgodę KNF.
Niech audytor prześwietli SKOK-i.
Czytaj na blogu Macieja Samcika Ustawa, której projekt przygotowali posłowie PO, ma poparcie rządu. Według rady ministrów wprowadzenie nadzoru państwowego na działalnością SKOK-ów i Kasy Krajowej jest sprawą priorytetową. Rząd argumentuje, że w ciągu ostatnich lat SKOK-i bardzo dynamicznie się rozwijają, a ich działalność przypomina działalność banków. Rząd zauważa, że największe SKOK-i są większe niż niektóre banki spółdzielcze czy komercyjne.
Ta ustawa zabije SKOK-i! Kasa Krajowa SKOK wydała dziś rano oświadczenie, w którym krytykuje nową ustawę. Jej szefowie dali do zrozumienia, że ustawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego. W oświadczeniu "krajówki" czytamy m.in.: "W przyjętej ustawie znajdują się rozliczne błędy legislacyjne i szereg zapisów niekonstytucyjnych. Ustawa naraża Skarb Państwa na ryzyko wypłacenia odszkodowań. Przyjęta w tym kształcie narusza prawa nabyte spółdzielni i członków SKOK. Dyskryminuje spółdzielcze kasy wobec innych instytucji finansowych, szczególnie zaś banków komercyjnych. Wprowadzenie takiej ustawy może oznaczać ograniczenie możliwości dalszego rozwoju kas, a w konsekwencji wyeliminowanie ich z polskiego rynku usług finansowych. A to doprowadziłoby do zmonopolizowania rynku przez banki" - pisze Kasa Krajowa w oświadczeniu podpisanym przez jej rzecznika Andrzeja Dunajskiego. "Zarząd Kasy Krajowej wyraża nadzieję, że błędy i wady tej ustawy zostaną usunięte w toku dalszych prac parlamentarnych".