Zgodnie z przyjętą w piątek nowelizacją ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ordynacji podatkowej, od 2011 r. pracownicy nie będą musieli sami wypełniać i wysyłać rocznego rozliczenia PIT, gdyż zrobią to za nich pracodawcy. Nowe przepisy podzieliły środowiska przedsiębiorców i pracowników.
- Nigdzie na świecie pracodawcy nie rozliczają podatku dochodowego za pracowników. Przyjęte u nas rozwiązanie jest więc oryginalne i raczej nieprzemyślane. Było zresztą przyjmowane tak szybko, że nie byliśmy w stanie policzyć, ile będzie kosztowało przedsiębiorców - powiedział ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich Dariusz Witkowski.
- Jest to koncepcja marketingowo-polityczna, kosztem mniej więcej 1 mln obywateli. Tyle mniej więcej osób prowadzi własną działalność gospodarczą z udziałem pracowników - mówi Rafał Iniewski z PKPP Lewiatan.
Związki są jednak innego zdania i nie podzielają obaw przedsiębiorców. - W zakładach
pracy są przecież wyspecjalizowane służby finansowo-księgowe, które nie powinny obawiać się błędów w wypełnianiu PIT-ów - uważa ekspert Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Norbert Kusiak. - Koszty przedsiębiorców też nie będą nadmierne, tym bardziej, że otrzymują oni z
budżetu wynagrodzenie za rozliczanie pracowników z podatku. Nie robią tego za darmo -dodaje.
-Rozliczanie PIT przez pracodawców znacznie ułatwi życie pracownikom. - mówi Marian Król z NSZZ "Solidarność", który dostrzega jednak pewne mankamenty nowej ustawy. - Pracownicy, którzy od kilkunastu lat uczą się funkcjonowania w gospodarce rynkowej, teraz mogą stracić część tych umiejętności - w zakresie rozliczania się z urzędem skarbowym. Mimo to mniej jest minusów przyjętego w piątek rozwiązania niż plusów.