W specjalnym liście, umieszczonym na głównej stronie internetowego portalu mazowieckiego urzędu marszałkowskiego, marszałek Adam Struzik (PSL) apeluje: - Korzystajmy z unijnego wsparcia! W latach 2007-13 całe Mazowsze ma do rozdysponowania aż 1,8 mld euro w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego oraz ponad 900 mln euro w ramach "regionalnej" części programu operacyjnego "Kapitał ludzki".
Apel marszałka trąci hipokryzją. Bo - jak wynika z rządowych statystyk - Mazowsze jest obecnie najgorszym województwem w Polsce, jeśli chodzi o sprawność zawierania umów na unijne dotacje. Taka sytuacja trwa już od wielu miesięcy i wciąż się pogarsza.
"Gazeta" otrzymała z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego najnowsze dane dotyczące 16 regionalnych programów operacyjnych. Wynika z nich, że Mazowsze do tej pory podpisało umowy na dotacje opiewające na ledwie 375 mln zł, czyli... 5,02 proc. kwoty, którą region dostał w swoim RPO na lata 2007-13. To najgorszy wynik w całym kraju.
Województwa liderzy oddaliły się na dobre. Przykładowo woj. opolskie ma podpisane umowy na 610,5 mln zł (34 proc. dostępnej kwoty!), województwo łódzkie - na 1,33 mld złotych (32,5 proc. alokacji), woj. wielkopolskie - 1,29 mld zł (24,8 proc.), a dolnośląskie - 969 mln zł (19,55 proc.).
Nawet te województwa, które do tej pory były uważane za maruderów, zaczynają uciekać Mazowszu. Zachodniopomorskie ma umowy na 9,11 proc. dostępnej kwoty (311 mln zł), a Lubelskie - 9 proc. (425 mln zł).
Słabo wypada porównanie RPO (nie tylko mazowieckiego) z funduszami zarządzanymi centralnie. Na przykład w programie operacyjnym "Infrastruktura i środowisko" podpisano umowy na prawie 15 proc.całej dostępnej kwoty (notabene kolosalnej -
budżet POIŚ to ponad 42 mld zł!
Statystyki są jeszcze gorsze, jeśli chodzi o faktycznie wydawane pieniądze z dotacji. Z wyliczeń MRR wynika, że do połowy września br. Mazowsze złożyło wnioski o płatność na... 0,37 proc. całej dostępnej kwoty. Tylko dwa inne województwa mają porównywalnie zły wynik: woj. warmińsko-mazurskie (0,93 proc.) i podkarpackie (0,81 proc.). Na drugiej stronie skali znalazła się Wielkopolska (13,1 proc.), woj. pomorskie (prawie 8 proc.) i wspomniane opolskie (5,22 proc.). W liczbach bezwzględnych jest jeszcze gorzej. Do 17 września br. województwo mazowieckie przesłało do rozliczenia tylko 77 wniosków na płatność, na niewielką kwotę 29 mln zł. W tym samym czasie Wielkopolska zdołała wysłać aż 620 wniosków o rozliczenie. Na 885 mln zł.
Jeżeli województwa maruderzy (takie jak Mazowsze) nie przyspieszą faktycznego wydawania pieniędzy, to trudno będzie zrealizować rządową prognozę, zgodnie z którą w 2009 r. we wszystkich funduszach (regionalnych i centralnych)
Polska wyda w sumie 16,8 mld zł. W tej sumie mieści się 6,5 mld zł wydanych w 16 regionalnych programach operacyjnych. A dziś, niespełna trzy miesiące przed końcem roku, wydatki wynoszą tylko 2,5 mld zł.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zapewnia jednak, że samorządy zdają sobie sprawę ze swoich opóźnień i teraz, w ostatnich miesiącach, ostro wzięły się za nadrabianie zaległości. - Na bieżąco monitorujemy wdrażanie funduszy przez województwa, a zwłaszcza te, w których tempo wdrażania jest wolniejsze. Sytuacja uległa radykalnej poprawie w porównaniu z tym, co miało miejsce jeszcze kilka miesięcy temu. Mam już informację z samorządów województw, że w najbliższych dniach przekażą one duże płatności do certyfikacji [czyli do rozliczenia]. I dlatego krytyka jest zdecydowanie przedwczesna - mówi "Gazecie" Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. - Rządowa prognoza 16,8 mld zł nie jest zagrożona, ponieważ programy krajowe idą ponad plan - dodaje minister.
Z nie najlepszych wyników tłumaczą się też samorządy. - Faktycznie, statystyki dotyczące umów nie są dla nas satysfakcjonujące. Ale jeśli chodzi o liczbę wniosków o dotację, które zostały zatwierdzone do realizacji [choć umowy jeszcze nie podpisano], to jesteśmy rekordzistami - mówi nam Marta Milewska, rzeczniczka mazowieckiego urzędu marszałkowskiego. Milewska zapewnia, że prawdziwe przyspieszenie w wydawaniu unijnych pieniędzy na Mazowszu nastąpi w przyszłym roku, kiedy województwo zamierza wydać 2,1 mld zł. W tym roku faktyczne wydatki z unijnych dotacji mają wynieść w sumie 650 mln zł. - Trzeba pamiętać o skali: nasz regionalny program operacyjny jest największy - tłumaczy.