Biznes Ludzie Pieniądze

Województwa wydają unijne euro powoli. Zbyt wolno?

Konrad Niklewicz
25.09.2009 , aktualizacja: 25.09.2009 20:26
A A A Drukuj
Wojewódzkie fundusze unijne wciąż są wydawane wolniej niż te zarządzane centralnie. Do połowy września br. na Mazowszu nie rozliczono nawet... jednego procentu funduszy, które Unia dała temu województwu na lata 2007-13.
Unia Europejska
iStock
Unia Europejska
W specjalnym liście, umieszczonym na głównej stronie internetowego portalu mazowieckiego urzędu marszałkowskiego, marszałek Adam Struzik (PSL) apeluje: - Korzystajmy z unijnego wsparcia! W latach 2007-13 całe Mazowsze ma do rozdysponowania aż 1,8 mld euro w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego oraz ponad 900 mln euro w ramach "regionalnej" części programu operacyjnego "Kapitał ludzki".

Apel marszałka trąci hipokryzją. Bo - jak wynika z rządowych statystyk - Mazowsze jest obecnie najgorszym województwem w Polsce, jeśli chodzi o sprawność zawierania umów na unijne dotacje. Taka sytuacja trwa już od wielu miesięcy i wciąż się pogarsza.

"Gazeta" otrzymała z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego najnowsze dane dotyczące 16 regionalnych programów operacyjnych. Wynika z nich, że Mazowsze do tej pory podpisało umowy na dotacje opiewające na ledwie 375 mln zł, czyli... 5,02 proc. kwoty, którą region dostał w swoim RPO na lata 2007-13. To najgorszy wynik w całym kraju.

Województwa liderzy oddaliły się na dobre. Przykładowo woj. opolskie ma podpisane umowy na 610,5 mln zł (34 proc. dostępnej kwoty!), województwo łódzkie - na 1,33 mld złotych (32,5 proc. alokacji), woj. wielkopolskie - 1,29 mld zł (24,8 proc.), a dolnośląskie - 969 mln zł (19,55 proc.).

Nawet te województwa, które do tej pory były uważane za maruderów, zaczynają uciekać Mazowszu. Zachodniopomorskie ma umowy na 9,11 proc. dostępnej kwoty (311 mln zł), a Lubelskie - 9 proc. (425 mln zł).

Słabo wypada porównanie RPO (nie tylko mazowieckiego) z funduszami zarządzanymi centralnie. Na przykład w programie operacyjnym "Infrastruktura i środowisko" podpisano umowy na prawie 15 proc.całej dostępnej kwoty (notabene kolosalnej - budżet POIŚ to ponad 42 mld zł!

Statystyki są jeszcze gorsze, jeśli chodzi o faktycznie wydawane pieniądze z dotacji. Z wyliczeń MRR wynika, że do połowy września br. Mazowsze złożyło wnioski o płatność na... 0,37 proc. całej dostępnej kwoty. Tylko dwa inne województwa mają porównywalnie zły wynik: woj. warmińsko-mazurskie (0,93 proc.) i podkarpackie (0,81 proc.). Na drugiej stronie skali znalazła się Wielkopolska (13,1 proc.), woj. pomorskie (prawie 8 proc.) i wspomniane opolskie (5,22 proc.). W liczbach bezwzględnych jest jeszcze gorzej. Do 17 września br. województwo mazowieckie przesłało do rozliczenia tylko 77 wniosków na płatność, na niewielką kwotę 29 mln zł. W tym samym czasie Wielkopolska zdołała wysłać aż 620 wniosków o rozliczenie. Na 885 mln zł.

Jeżeli województwa maruderzy (takie jak Mazowsze) nie przyspieszą faktycznego wydawania pieniędzy, to trudno będzie zrealizować rządową prognozę, zgodnie z którą w 2009 r. we wszystkich funduszach (regionalnych i centralnych) Polska wyda w sumie 16,8 mld zł. W tej sumie mieści się 6,5 mld zł wydanych w 16 regionalnych programach operacyjnych. A dziś, niespełna trzy miesiące przed końcem roku, wydatki wynoszą tylko 2,5 mld zł.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zapewnia jednak, że samorządy zdają sobie sprawę ze swoich opóźnień i teraz, w ostatnich miesiącach, ostro wzięły się za nadrabianie zaległości. - Na bieżąco monitorujemy wdrażanie funduszy przez województwa, a zwłaszcza te, w których tempo wdrażania jest wolniejsze. Sytuacja uległa radykalnej poprawie w porównaniu z tym, co miało miejsce jeszcze kilka miesięcy temu. Mam już informację z samorządów województw, że w najbliższych dniach przekażą one duże płatności do certyfikacji [czyli do rozliczenia]. I dlatego krytyka jest zdecydowanie przedwczesna - mówi "Gazecie" Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. - Rządowa prognoza 16,8 mld zł nie jest zagrożona, ponieważ programy krajowe idą ponad plan - dodaje minister.

Z nie najlepszych wyników tłumaczą się też samorządy. - Faktycznie, statystyki dotyczące umów nie są dla nas satysfakcjonujące. Ale jeśli chodzi o liczbę wniosków o dotację, które zostały zatwierdzone do realizacji [choć umowy jeszcze nie podpisano], to jesteśmy rekordzistami - mówi nam Marta Milewska, rzeczniczka mazowieckiego urzędu marszałkowskiego. Milewska zapewnia, że prawdziwe przyspieszenie w wydawaniu unijnych pieniędzy na Mazowszu nastąpi w przyszłym roku, kiedy województwo zamierza wydać 2,1 mld zł. W tym roku faktyczne wydatki z unijnych dotacji mają wynieść w sumie 650 mln zł. - Trzeba pamiętać o skali: nasz regionalny program operacyjny jest największy - tłumaczy.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów