Upadek banku
Lehman Brothers we wrześniu zeszłego roku rozpaliło kryzys finansowy na świecie. Ale dopiero teraz sąd upadłościowy w Nowym Jorku przyjmuje roszczenia o odszkodowania od wierzycieli. Bo po ogłoszeniu bankructwa Lehman Bros. zgłosił się po sądową ochronę przed wierzycielami na podstawie specjalnych przepisów, które przewidują długotrwałą likwidację upadłej firmy pod nadzorem sądu.
Według "Wall Street Journal" pierwszy pozew o odszkodowanie złożyła firma doradcza PriceWaterhouseCoopers (PWC). Domaga się ona 50 mld dol. w imieniu 100 europejskich firm, które korzystały z usług Lehman Bros. na światowych rynkach finansowych i kupowały obligacje tego banku. Zdaniem amerykańskiego dziennika wkrótce do sądu mogą wpłynąć kolejne pozwy o odszkodowania, szacowane w sumie na 100 mld dol.
Kilku miliardów dolarów odszkodowania od upadłego amerykańskiego banku domagają się francuskie banki. Według agencji AFP bank
BNP Paribas zgłosił roszczenia na 1,3 mld dol., Societe Generale domaga się 0,8 mld dol., Dexia - 0,4 mld dol. Agencja AFP nie sprecyzowała, czy te roszczenia francuskie banki przedstawiły na własną rękę, czy też za pośrednictwem PWC.
Ale także upadły Lehman Bros. procesuje się o zwrot pieniędzy. We wrześniu Lehman Bros. pozwał bank Barclays Capital o zwrot 8,2 mld dol.. poinformowała agencja AP. Tydzień po upadku Lehman Bros. sąd zgodził się, by Barclays kupił bankowy biznes w
USA od bankruta. Lehman Bros. uważa, że podczas tej chaotycznej wyprzedaży majątku Barclays dostał więcej niż powinien. Barclays nie zgadza się z tym roszczeniem.