Biznes Ludzie Pieniądze

Hipoteka w promocji, haczyk gratis

mag
28.09.2009 , aktualizacja: 28.09.2009 16:23
A A A Drukuj
Banki znów próbują przyciągnąć klientów, oferując "promocyjne" warunki kredytów hipotecznych. Jednak z najnowszego raportu Expandera Niezależnego Doradcy Finansowego wynika, że oferta specjalna coraz częściej wiąże się z dodatkowymi kosztami, które zamiast odciążyć, obciążają portfel kredytobiorcy.
Pierwsze promocje na rynku kredytów hipotecznych pojawiły się już w sierpniu, ale analitycy zauważają, że we wrześniu jest ich znacznie więcej. Takie oferty mają teraz m.in. Millennium, Lukas Bank, BGŻ, Polbank czy mBank.

Mniejsza marża, ale...

Od niedawna bank Millennium zachęca do zaciągania w nim pożyczek hipotecznych, oferując m.in. kredyty na 100 proc. wartości nieruchomości. Wcześniej kredytował tylko 90 proc. ceny nieruchomości. W nowej ofercie klienci, którzy mają pieniądze na wkład własny, mogą liczyć na nieco obniżoną marżę. Zamiast 1,9 proc. zapłacą 1,8 proc., czyli o 0,1 pkt proc. mniej niż jeszcze w sierpniu. Ale marży nie zapłacimy tylko wtedy, jeśli wcześniej wykupimy ubezpieczenie od utraty pracy.

Przypomnijmy, że jeszcze w maju ubiegłego roku średnia marża na rynku wynosiła 1 proc. dla kredytów udzielanych w złotych.

Klient lepszy i klient gorszy

Na początku września Polbank obniżył o 0,5 pkt proc. prowizję za udzielenie pożyczki hipotecznej. Teraz wynosi ona 1 proc. Mogą na nią liczyć jednak tylko klienci o wysokiej zdolności kredytowej. Ci z nieco słabszą będą musieli zapłacić więcej niż przed wprowadzeniem promocji.

Kredyty za produkty

Tymczasem BZ WBK, który do tej pory miał najniższe na rynku marże, w momencie wprowadzenia promocji, zamiast je obniżyć, podniósł. Zróżnicował także ich wysokość w zależności od tego, kto ubiega się o pożyczkę. Lepsze warunki dostaną dotychczasowi klienci banku. Wysokość marż w BZ WBK waha się więc między 1,7 a 3 proc., a prowizji między 2 a 3 proc.

Marżę 1,35 proc., czyli tyle, ile wynosiła ona przed wprowadzeniem nowej oferty, mogą jednak otrzymać ci, którzy mają w tym banku konto Prestiż lub VIP. Ich prowadzenie kosztuje kilkadziesiąt złotych miesięcznie, a do tego muszą przelewać na nie określoną sumę każdego miesiąca.

Powrót franka

mBank jeszcze do końca miesiąca namawia do wzięcia kredytu w szwajcarskiej walucie. W ten sposób nie tylko chce związać klientów kredytem, ale też zmusić do założenia konta i przelewania na rachunek w banku swojego wynagrodzenia. Bank zwolni też z prowizji, ale pod warunkiem że klient wykupi pakiet kilku ubezpieczeń.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów