Jak pisze wtorkowy
dziennik gospodarczy "
Wiedomosti", rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości opublikowało na swoich stronach projekt nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie korzystania z zasobów informacyjnych.
I domaga się w nim ostrzejszych kar dla hakerów - dziś za włamanie się na serwery państwowych witryn hakera można skazać maksymalnie na pięć lat. Resort chce wydłużyć tę karę do siedmiu lat i wprowadzić dodatkową sankcję - odcięcie od internetu.
Taki zakaz nie byłby niczym nowym - jeden z najsłynniejszych hakerów Kevin Mitnick jeszcze przez trzy lata po wyjściu z więzienia nie mógł korzystać z internetu. O tym jednak zdecydował sąd.
A rosyjski resort sprawiedliwości chce, by decyzję o pozbawianiu hakera dostępu do internetu podejmowało albo ministerstwo spraw wewnętrznych, albo Federalna Służba Bezpieczeństwa.
Projekt jest kontrowersyjny - według prawników cytowanych przez "Wiedomosti" zapisy o odcinaniu od internetu na mocy decyzji urzędników są sprzeczne z konstytucją.
Na podobny pomysł wpadł prezydent Francji Nicolas Sarkozy - tam specjalny urząd HADOPI miał decydować o odcinaniu internautów od sieci za wielokrotne naruszanie praw autorskich. W ustawie uchwalonej w zeszłym tygodniu przez francuski parlament ostatecznie odrzucono ten zapis. Jednak w porównaniu z sądowym procesem znacząco uproszczono procedurę podejmowania decyzji o odcinaniu od sieci.