Więcej ofert w programie "Rodzina na swoim"
Marek Wielgo
2009-09-29, ostatnia aktualizacja 2009-09-29 20:43
Od czwartku w większości miast wzrośnie oferta mieszkań, których zakup dofinansuje państwo w ramach programu "Rodzina na swoim"
ZOBACZ TAKŻE
- "Rodzina na swoim" w 2010 r. bez zmian (17-01-10, 19:17)
- "Rodzina na Swoim" - zły program, który może być gorszy (24-10-09, 18:16)
- Rodzina na swoim po nowemu? Dopłata tylko na nowe mieszkanie? (19-10-09, 20:54)
- Pośrednicy nieruchomości uważają, że podrożeją małe mieszkania i domy (06-10-09, 11:33)
- Mniejsza dopłata w programie "Rodzina na swoim" (01-10-09, 20:51)
- Kredyty dla młodych małżeństw - państwo dopłaci na dobry start (01-10-09, 12:37)
- Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? (02-10-09, 09:35)
- Rząd daje coraz mniej na mieszkaniówkę (30-09-09, 20:23)
- Zwrot VAT za materiały budowlane po staremu? Sejm zdecyduje (16-09-09, 20:32)
- Czynsze za wynajem nie rosną. Właściciele mieszkań mają problem (16-09-09, 20:31)
- Rząd może zyskać miliard na zwrocie VAT (09-09-09, 13:04)
- BZ WBK zaczął udzielać kredytów z dopłatą państwa (08-09-09, 18:19)
Przez osiem lat budżet za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego spłaca mniej więcej połowę odsetek od kredytu na zakup mieszkania. Aby taką dopłatę dostać, trzeba spełnić kilka warunków. Np. powierzchnia mieszkania nie może przekraczać 75 m kw., a jego cena - określonego ustawowo pułapu. Chodzi o ogłaszany przez wojewodów na podstawie danych GUS wskaźnik, którego podstawą są koszty zakończonych budów. Co prawda od kilku miesięcy te koszty spadają, ale znajdzie to odzwierciedlenie w statystykach nie wcześniej niż w przyszłym roku. Tymczasem - jak ustaliliśmy wczoraj - od 1 października w większości miast ów maksymalny pułap cen wzrośnie (i w tej wysokości będzie obowiązywał przez następnych sześć miesięcy). A w efekcie zwiększy się dostępność mieszkań za kredyt z dopłatą, choć nie wszędzie w jednakowym stopniu.
W Warszawie, aby dostać dopłatę, metr kwadratowy mieszkania musi kosztować dziś nie więcej niż 7257,6 zł, zaś od czwartku - 7699,6 zł. Jak policzyła nam firma Reas, od 1 października objęte dopłatą będzie już przeszło co drugie mieszkanie będące w tym czasie w ofercie firm deweloperskich (trzy miesiące wcześniej - co trzecie). To także efekt tego, że mieszkania, które trafiły na rynek w trzecim kwartale, były wyraźnie tańsze. Paweł Sztejter z Reasa zauważa, że większość z nich spełnia warunki kredytu z dopłatą.
Na rynku wtórnym wybór mieszkań dotowanych przez państwo jest zdecydowanie mniejszy, ale i tu nastąpi znaczna poprawa. Agencja Metrohouse podaje, że udział mieszkań łapiących się na program "Rodzina na swoim" wzrośnie w Warszawie z 16 do 25 proc.
Jeszcze większą poprawę odczują amatorzy nowych mieszkań w Krakowie. Tu dopuszczalna cena m kw. wzrośnie od czwartku z zaledwie 5340,3 do 6055 zł. Dzięki temu co trzecie mieszkanie w ofercie deweloperskiej będzie można kupić za kredyt z dopłatą (wcześniej - 12 proc.). Z kolei na rynku wtórnym warunki cenowe i powierzchniowe spełni niemal co piąte lokum (wcześniej - 7 proc.).
Ale uwaga! W niektórych miastach wybór mieszkań prawdopodobnie nie będzie już tak duży jak obecnie, gdyż nowe limity cen, które ogłosi w czwartek BGK, najpewniej będą niższe. Np. w Poznaniu, gdzie dostępność mieszkań za kredyt z dopłatą jest dziś największa spośród aglomeracji. W stolicy Wielkopolski pułap cen spadnie z 7224 do 7063 zł za m kw., a udział mieszkań na rynku wtórnym mieszczących się w tym limicie stopnieje z 65 do 61 proc. Za to na rynku pierwotnym przybędzie mieszkań objętych programem (z 82 do 83 proc.), dzięki dopływowi tanich ofert w trzecim kwartale.
W Warszawie, aby dostać dopłatę, metr kwadratowy mieszkania musi kosztować dziś nie więcej niż 7257,6 zł, zaś od czwartku - 7699,6 zł. Jak policzyła nam firma Reas, od 1 października objęte dopłatą będzie już przeszło co drugie mieszkanie będące w tym czasie w ofercie firm deweloperskich (trzy miesiące wcześniej - co trzecie). To także efekt tego, że mieszkania, które trafiły na rynek w trzecim kwartale, były wyraźnie tańsze. Paweł Sztejter z Reasa zauważa, że większość z nich spełnia warunki kredytu z dopłatą.
Na rynku wtórnym wybór mieszkań dotowanych przez państwo jest zdecydowanie mniejszy, ale i tu nastąpi znaczna poprawa. Agencja Metrohouse podaje, że udział mieszkań łapiących się na program "Rodzina na swoim" wzrośnie w Warszawie z 16 do 25 proc.
Jeszcze większą poprawę odczują amatorzy nowych mieszkań w Krakowie. Tu dopuszczalna cena m kw. wzrośnie od czwartku z zaledwie 5340,3 do 6055 zł. Dzięki temu co trzecie mieszkanie w ofercie deweloperskiej będzie można kupić za kredyt z dopłatą (wcześniej - 12 proc.). Z kolei na rynku wtórnym warunki cenowe i powierzchniowe spełni niemal co piąte lokum (wcześniej - 7 proc.).
Ale uwaga! W niektórych miastach wybór mieszkań prawdopodobnie nie będzie już tak duży jak obecnie, gdyż nowe limity cen, które ogłosi w czwartek BGK, najpewniej będą niższe. Np. w Poznaniu, gdzie dostępność mieszkań za kredyt z dopłatą jest dziś największa spośród aglomeracji. W stolicy Wielkopolski pułap cen spadnie z 7224 do 7063 zł za m kw., a udział mieszkań na rynku wtórnym mieszczących się w tym limicie stopnieje z 65 do 61 proc. Za to na rynku pierwotnym przybędzie mieszkań objętych programem (z 82 do 83 proc.), dzięki dopływowi tanich ofert w trzecim kwartale.
Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?
Zamów newsletter!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
5
1 głos
Przeczytaj 122 komentarze na Forum
Wyborcza.biz poleca
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach










