Częściowa likwidacja taxe professionnelle, podatku od inwestycji trwałych, który był szczególnie dotkliwy dla firm produkcyjnych, w przyszłym roku będzie kosztowała
budżet 12 mld euro. Według
"FT" rząd spodziewa się, że strata ta zostanie częściowo zniwelowana wpływami z zielonego podatku od paliw i zużycia energii.
Premier François Fillon zwiększył planowany na ten rok
deficyt budżetowy z 7-7,5 proc. do 8,2 proc. Wyraził przy tym nadzieję, że uda mu się ustabilizować go na tym poziomie również w przyszłym roku dzięki likwidacji 33 tys. miejsc pracy w administracji państwowej.
Na razie nie wiadomo, jak rząd ma zamiar zmniejszać gwałtownie rosnący
dług publiczny. W przeciwieństwie do Niemiec
Francja nie wprowadziła zapisu w konstytucji o powinności bilansowania
budżetu. Prezydent Sarkozy planuje za to dalsze zwiększanie wydatków. Kolejne 500 mln euro przeznaczył na dodatkowe zasiłki dla młodych bezrobotnych.